Wielkie sprzątanie Mount Everestu

Mount Everest należy do grona szczytów górskich, które cały czas zyskują na popularności. Z tego względu coraz liczniej przemierzana trasa do wierzchołka góry z każdym kolejnym rokiem pokrywa się coraz grubszą warstwą śmieci.

Aby nie dopuścić do całkowitego zaśmiecenia i degradacji tych terenów, postanowiono uprzątnąć trasę wiodącą na szczyt Mount Everestu. W akcję zaangażowało się wielu lokalnych działaczy, na czele z Komitetem Kontroli Zanieczyszczeń Sagarmatha oraz tamtejszymi przewodnikami turystycznymi. Dzięki ich współpracy ze zboczy góry stopniowo wywozi się kolejne partie odpadów.

Jak donosi portal rp.pl, ilość śmieci pozostawionych na szlaku górskim szacuje się na sto ton. Już jeden dzień akcji sprzątania pokazał, jak dużo można zrobić w tak krótkim czasie oraz jak wiele pozostaje jeszcze do zrobienia. W pierwszym dniu sprzątania Mount Everestu zebrano bowiem 1200 kg śmieci, które następnie przewieziono do punktu sortowania odpadów w Katmandu. Wśród odpadów zebranych na górskim szlaku najwięcej było plastikowych butelek po napojach i metalowych puszek. Bardzo często natykano się także na porzucony sprzęt do wspinaczki czy zużyte butle z tlenem.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Choć przybywający na ten teren miłośnicy wspinaczki oraz turyści mają oficjalny nakaz zabierania śmieci z sobą, to jednak wciąż niewielu z nich wywiązuje się z tego obowiązku, co sprawia, że lokalni działacze i przewodnicy wciąż muszą mierzyć się z problemem nadmiaru odpadków i organizować akcje sprzątające.

Śmieci znajdujące się na zboczach góry nie są jednak największym problemem. Większe zagrożenie wiąże się z odpadami biologicznymi, których stale przybywa – według szacunków na Evereście po każdym sezonie pozostaje ich nawet 13 ton. Z tego też względu przy najważniejszych punktach wspinaczkowych zbudowano przenośne toalety, jednak takie działanie stanowi tylko doraźną pomoc.

Oprócz wymienionych odpadów na zboczach Mount Everestu znajdują się także zamarznięte ciała ponad 200 miłośników wspinaczki górskiej. Ich ściągnięcie jest jednak bardzo trudne ze względu na niesprzyjający klimat oraz właśnie ogromne warstwy śmieci.