Wieloryby bez ogonów martwią badaczy

Od dłuższego czasu w Ameryce Północnej obserwuje się wieloryby bez płetwy ogonowej. Ostatnio ich liczba gwałtownie wzrosła. Tylko w tym roku wyśledzono trzy takie osobniki w Kalifornii.

Winę za utratę ogonów przez wieloryby ponoszą najpewniej sieci rybackie. Zderzenia ze statkami nie mogłyby wyrządzić tym zwierzętom takiej krzywdy.

National Geographic tłumaczy, że śmieci, np. liny i sprzęt rybacki, zaplątują się na ogonach wielorybów. Tym samym odcinają dopływ krwi, co powoduje obumarcie płetwy, która z czasem odpada.

Jak podaje amerykańska National Oceanic and Atmospheric Administration (NOAA): „Większość z nich [wielorybów] – jeśli nie wszystkie – umrze z powodu odniesionych ran”.

Utrata ogona jest bardzo problematyczna dla tych zwierząt. Nie mogą one już tak sprawnie pływać, przez co ochrona siebie i młodych oraz zdobywanie pożywienia stają się problemem.

Jak mówi biolog morski, zajmujący się wielorybami, Alisa Schulman-Janiger, część wielorybów adaptuje się do swojej niepełnosprawności. Na Youtubie zaprezentowała film z wielorybem, który doskonale sobie radzi w nowych warunkach. „To niesamowicie smutne, jak i inspirujące, patrzeć jak te piękne zwierzęta są w stanie adaptować się do zmian”.

Jak podaje National Geographic, zwiększenie ilości obserwacji okaleczonych zwierząt zbiega się w czasie z ogólnym zwiększeniem liczby zaplątanych w sieci wielorybów. Pomiędzy 2000 a 2012 rokiem zaobserwowano 10 takich przypadków, a w samym tylko 2017 aż 31, jak wskazuje NOAA.

Źródło: National Geographic

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej: