Wiadomości OZE Władze Kalifornii chcą wystrzelić satelitę do monitorowania poziomu zanieczyszczeń 27 września 2018 Wiadomości OZE Władze Kalifornii chcą wystrzelić satelitę do monitorowania poziomu zanieczyszczeń 27 września 2018 Przeczytaj także Świat MAEA ujawnia nowe zakłady nuklearne Korei Północnej. Reżim zwiększa produkcję uranu Reżim w Pjongjangu wybudował kolejny zakład wzbogacania uranu w głównym kompleksie w Jongbjon oraz uruchomił nowe skrzydło w ośrodku Kangson – wynika z opublikowanego raportu Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). Smog Oddychajmy zdrowiej! Czystsze powietrze w Małopolsce staje się faktem! W wielu miejscowościach efekty termomodernizacji budynków i wymiany starych pieców są już widoczne w pomiarach jakości powietrza. Choć walka ze smogiem wciąż trwa, liczba podejmowanych inwestycji pokazuje, że region zmierza w dobrym kierunku, a konsekwentne działania mieszkańców przynoszą realną poprawę. Artykuł sponsorowany Władze stanu Kalifornia w USA zobowiązały się do wystrzelenia własnego satelity do monitorowania jakości powietrza, by lepiej walczyć z zanieczyszczeniem powietrza. Gubernator stanu, Jerry Brown, ogłosił tę inicjatywę w tym samym czasie, gdy przedstawiono propozycję prezydenta Donalda Trumpa, by zmniejszyć udział NASA w monitorowaniu zmian klimatycznych. Brown nie poinformował, kiedy stan chce uruchomić satelitę lub ile będzie to kosztować podatników. Brown od dawna stoi w opozycji do administracji prezydenta Trumpa, która walczy z ostrymi standardami emisji narzuconymi w Kalifornii. Po obniżeniu funduszy NASA na badania nad klimatem gubernator ma nadzieję, że satelita zapewni Kalifornii niezależny dostęp do gromadzenia danych w perspektywie długoterminowej. „Zamierzamy wystrzelić naszego własnego satelitę – naszego satelitę, aby dowiedzieć się, gdzie jest zanieczyszczenie i jak z nim skończyć”, wyjaśnił Brown. NASA ma własny program badania zmian klimatycznych nazywany Systemem Monitorowania Emisji Dwutlenku Węgla (CMS). System ten gromadzi dane z zespołu satelitów i samolotów latających na dużych wysokościach, by śledzić emisje CO2 na świecie. Program znalazł się pod ostrzałem po ostatnich rundach cięć budżetowych Białego Domu, które były bezpośrednio ukierunkowane na inicjatywy związane z badaniami nad zmianami klimatycznymi na Ziemi. Na szczęście amerykańska Komisja ds. Środków nie ograniczyła finansowania CMS, ale ruch ten wywołał niepokój wśród naukowców. Brown współpracuje z firmą z San Francisco o nazwie Planet Labs. Władze chcą wspólnie z tą spółką uruchomić nowego satelitę. Firma będzie współpracować z kalifornijską Radą ds. Zasobów Powietrznych, aby zbudować satelitę i śledzić emisję dwutlenku węgla w całym stanie i na świecie. Do tej pory Planet Labs, wspierane przez firmy, takie jak Google i DCVC, ma flotę 150 satelitów, z których każdy robi zdjęcia Ziemi i przekazuje dane do różnych rządów, prywatnych firm, dziennikarzy, przedsiębiorstw rolniczych i funduszy hedgingowych. Brown ma nadzieję, że program doprowadzi do lepszego monitorowania klimatu, pomimo wysiłków podejmowanych przez administrację Trumpa. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.