Władze Kamerunu wstrzymały plan wycinki lasu

W Kamerunie zablokowano decyzję o wycince prawie 70 tys. hektarów lasu deszczowego, gdzie żyje grupa przedstawicieli rzadkich podgatunków goryli i szympansów. Pozyskane z wyrębu drewno miało trafić na cele przemysłowe. To decyzja rządzącego od ponad 30 lat prezydenta kraju. 

Jeszcze w lipcu pojawił się rządowy dekret, na mocy którego 68 385 ha lasu Ebo – czyli nawet połowa jego powierzchni –  w południowo-zachodnim Kamerunie, miała zostać wycięta.  Wszystko w celu pozyskania drewna na cele przemysłowe. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Zagrożenie dla małp człekokształtnych oraz żab 

Pomysł spotkał się ze sprzeciwem lokalnych społeczności, zależnych od dżungli oraz organizacji ochrony przyrody. Las Ebo jest miejscem występowania 12 endemicznych gatunków roślin. Oprócz tego, na jego obszarze żyje jeden z największych płazów na świecie – żaba Goliat oraz populacje goryli i szympansów, znanych z posługiwania się prostymi narzędziami do zdobywania pokarmu. 

Nagła zmiana decyzji

W połowie tego miesiąca, premier Joseph Ngute ogłosił, że na wniosek prezydenta Paula Biya, dekret o wyrębie ma zostać zmieniony. Urzędujący od 1982 roku prezydent Kamerunu nakazał przesunąć w czasie poddanie reklasyfikacji obszaru lasu, który mieli przejąć drwale. Premier Ngute powiedział, że decyzja zapadła bez podania przyczyny.  

Wydaje się, że rząd Kamerunu zawiesił plany pozyskiwania drewna. Los lasu Ebo – zależnych od niego społeczności i żyjącej w nim dzikiej przyrody – nadal pozostaje niejasny  – skomentowała afrykańska jednostka organizacji Greenpeace.

źródło: reuters.com