Wolimy wegańskie czy roślinne? Czyli o sile nazewnictwa i poglądów

Dieta wegańska bywa zamiennie nazywana dietą roślinną. Co na temat tego nazewnictwa sądzą Polacy i czy określenie produktów ma znaczenie przy wyborze żywności w sklepie? 

Nazwa ma znaczenie

Duża grupa produktów, które są obecnie dystrybuowane do sieci sklepów na całym świecie, posiada odpowiednie oznaczenia. Mają one być rozpoznawalne dla praktycznie każdego człowieka na ziemi. Proces globalizacji ujednolicił bowiem wiele gałęzi przemysłu, a w tym sektor gastronomii. Na przykład dla wielu Europejczyków powszechnie znany jest dziś symbol znaczenia produktów ekologicznych.

Potrafimy też wskazać, czego dotyczy poniższy symbol Fair Trade. Koło przypominające symbol yin i yang, charakterystyczny dla antycznej filozofii chińskiej, w tym wypadku oznacza produkt wytworzony zgodnie z zasadami sprawiedliwego handlu – z szacunkiem dla rolników pracujących w krajach Globalnego Południa. 

Kalafior – i roślinny, i wegański

Każdy zwolennik diety wegetariańskiej, a szczególnie wegańskiej zna z kolei poniższy symbol. Jednak według badań, przeprowadzonych dla celów kampanii RoślinnieJemy dotyczącej nazewnictwa i lokalizacji produktów roślinnych, konsumenci wybraliby inne określenie dla produktów wegańskich.

Okazało się, że niektórzy ludzie mogą negatywnie postrzegać termin “produkt wegański”. 68% respondentów wybrałoby produkt nazwany roślinnym, a nie wegańskim. W praktyce znaczenie tych obu terminów jest identyczne, jednak sformułowanie “roślinny” przekonałby mocniej zapytanych konsumentów do zakupu takiego produktu. 10% pytanych kierowałoby się oznaczeniem “produkt wegański”, a 22% osób nie wskazało żadnej różnicy między znaczeniem obu tych równoznacznych terminów przy zakupie.

Połowa zapytanych osób ustosunkowała się też co do umiejscowienia produktów roślinnych na sklepowych półkach. RoślinnieJemy podaje, że 50% pytanych chętnie kupiłoby zamienniki produktów odzwierzęcych, jeżeli oba rodzaje produktów leżałyby na półce tuż obok siebie.

Etyka

Rzeczywiście określenie weganizm może mieć i często w praktyce ma konotacje ideologiczne. Stąd może pojawiać się różnica zdań pomiędzy terminem “produkt roślinny” a “wegański”. Potwierdzają to między innymi badania przeprowadzone w 2018 r. przez firmę Mattson. Stwierdzono wówczas, że określenie “vegan” kojarzone jest z wyrzeczeniami, marginalizowaniem czy wartościami takimi jak moralność i etyka. Oceniono, że nie każdy konsument musi się z nimi zgadzać, ponieważ nie chce podlegać przyporządkowaniu do konkretnej grupy społecznej.

Czy logo “Vegan”/ “produkt wegański” powoduje, że liczba konsumentów zainteresowanych zdrowym, roślinnym żywieniem jest rzeczywiście mniejsza, niż mogłaby być? Sabina Sosin z kampanii RoślinnieJemy twierdzi, że nazwa ma duże znaczenie przy wyborze żywności:

Co trzeci Polak twierdzi, że oznaczenie “wegański” wskazuje, że taki produkt dedykowany jest wyłącznie dla wegan, a dla niemalże 20% z nas taki komunikat odbierany jest jako sygnał – to produkt nie dla mnie. Aby trafić do szerszego grona konsumentów, osoby odpowiedzialne za merchandising w sieciach handlowych powinny testować rozmaite rozwiązania, w tym umieszczanie produktów roślinnych w pobliżu ich odzwierzęcych sąsiadów – prawdopodobnie z korzyścią dla konsumentów, środowiska i szansą na zwiększenie wolumenu ich sprzedaży […].

Warto przy tej dyskusji pamiętać, że wegańsko, tudzież roślinnie żywimy się od wieków, jedząc owoce, warzywa, strączki orzechy, a terminy te nie powinny służyć do ideologizowania i marginalizowania.

źródło: materiał prasowy, fairtrade.org, vegan-labels.info