Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Zdrowa dieta, ukryta energia. Czego nie widać w zielonym koszyku

Zdrowa dieta, ukryta energia. Czego nie widać w zielonym koszyku

Dieta roślinna uchodzi dziś za jedną z najprostszych odpowiedzi na kryzys klimatyczny. Rzadziej zastanawiamy się, ile energii potrzeba, by „zielone” produkty trafiły na europejskie talerze. Nerkowce, migdały czy awokado pokonują tysiące kilometrów, przechodzą energochłonne przetwarzanie i globalną logistykę. Ich ślad środowiskowy zaczyna się dużo wcześniej niż w kuchni.

925x200 6
Reklama

Zielona dieta a energia

Zmiana nawyków żywieniowych jest dziś jednym z istotnych wątków debaty klimatycznej i działań na rzecz ograniczania emisji. Ograniczenie mięsa i wzrost udziału produktów roślinnych rzeczywiście obniżają emisje. Problem pojawia się wtedy, gdy dieta roślinna opiera się na globalnym handlu, a nie na lokalnych systemach produkcji.

W europejskich sklepach rośnie udział produktów z Azji, Afryki i Ameryki Południowej. System żywnościowy odpowiada dziś za około jedną trzecią globalnych emisji gazów cieplarnianych. Istotna część tego śladu powstaje poza samą produkcją rolną – na etapie przetwarzania, transportu i chłodnictwa. To właśnie te elementy w dużej mierze kształtują realny ślad energetyczny żywności.

Energetyczny paradoks nerkowców

Orzechy nerkowca stały się symbolem zdrowej diety i kuchni roślinnej. Rzadziej mówi się o tym, że są też jednym z najbardziej energochłonnych produktów w swoim segmencie. Uprawiane głównie w strefie międzyzwrotnikowej, wymagają wieloetapowego przetwarzania. Surowe nerkowce są toksyczne i muszą zostać poddane obróbce termicznej, zanim trafią do sprzedaży.

W praktyce oznacza to skomplikowany łańcuch dostaw: zbiór w jednym regionie świata, przetwarzanie w drugim, konsumpcja w trzecim. Każdy etap to kolejne zużycie energii i paliw kopalnych. Produkt, który w sklepie postrzegany jest jako „czysta roślina”, wiąże się z dużym zużyciem energii na etapie produkcji i logistyki.

Energia ukryta w jedzeniu

Coraz większa część emisji związanych z żywnością nie wynika bezpośrednio z produkcji rolnej, lecz z procesów towarzyszących, takich jak transport, chłodnictwo i przetwórstwo.

W przypadku wielu produktów roślinnych transport i obróbka mogą odpowiadać za kilkadziesiąt procent całkowitego śladu emisyjnego, zwłaszcza gdy żywność pokonuje tysiące kilometrów i wielokrotnie zmienia miejsce przetwarzania. Energia pozostaje w tym przypadku ukrytym, lecz istotnym elementem śladu środowiskowego żywności.

Lokalność jako brakujące ogniwo transformacji

W europejskiej debacie istotne miejsce zajmuje pojęcie odporności systemowej. Dotyczy ono nie tylko energetyki, ale również żywności. Krótsze łańcuchy dostaw oznaczają mniejsze zapotrzebowanie na transport, niższą energochłonność i większą stabilność w czasach kryzysów.

Dane pokazują, że lokalne roślinne źródła białka mogą mieć nawet kilkukrotnie niższy ślad transportowy niż produkty importowane spoza Europy. Mimo to wciąż przegrywają wizerunkowo z egzotycznymi modnymi produktami spożywczymi, które lepiej wpisują się w globalne trendy konsumenckie.

Energia i żywność w Polsce

Z polskiej perspektywy temat diety roślinnej łączy się także z kwestią bezpieczeństwa energetycznego. Import żywności oznacza również import energii – zużytej w transporcie, przetwórstwie i logistyce. W warunkach niestabilnych cen energii i napięć geopolitycznych ten aspekt przestaje być marginalny.

Rozwój lokalnych źródeł białka roślinnego, krajowego przetwórstwa i krótszych łańcuchów dostaw może stać się niedocenianym elementem transformacji energetycznej. Nie jako ideologiczny wybór, lecz pragmatyczna odpowiedź na realne ryzyka systemowe.

Ślad ukryty w wyborach

Dieta roślinna pozostaje jednym z najskuteczniejszych sposobów ograniczania presji środowiskowej. Nie oznacza to jednak, że każdy produkt roślinny jest automatycznie „zielony”. W świecie globalnych łańcuchów dostaw ekologia przestaje być kwestią etykiety, a staje się kwestią energii.

Transformacja energetyczna dotyczy nie tylko technologii i infrastruktury, ale także codziennych decyzji konsumenckich.

Zobacz też: Rolnictwo ekologiczne w Polsce rośnie. Czy umowa UE-Mercosur zagrozi rynkowi eko?

Źródło: FAO; Poore & Nemecek, Science

Fot. Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.