Zmieniające się mapy: kurczy się australijski Pas Zbożowy

W ostatnim artykule z cyklu “Zmieniające się mapy” przeniesiemy się do Australii. Zmiany stref klimatycznych dotykają także i tego kontynentu. Tutaj także najbardziej zauważalnym efektem ogrzewania się Ziemi jest wysychanie klimatu. Sprawia to, że podobnie jak w Afryce coraz mniej terenów nadaje się do uprawy zbóż.

Pas zbożowy w Australii przesuwa się na południe z prędkością do 250 km/dekadę


Źródło: e360.yale.edu

Australia, znana z licznych terenów pustynnych wewnątrz kontynentu jak i przybrzeżnych plaż, jest również jednym z największych eksporterów pszenicy na świecie – zaraz po Kanadzie, Rosji i USA. Jednak powierzchnia nadająca się do uprawy na tym kontynencie maleje.

W latach sześćdziesiątych XIX wieku geodeta badający Australię, George Goyderm, narysował na mapie tego kontynentu linię, aby pokazać, gdzie kończy się ostoja australijskiej ziemi uprawnej. Ponad sto lat później linia Goydera wciąż jest uważana za ważną cechę przy określaniu „pasów upraw” w tym kraju. Jednak zmiany klimatyczne powodują, że ziemia staje się bardziej sucha, skutecznie przesuwając linię pasa zbożowego dalej na południe.

Każdy skrawek ziemi ma pewien potencjał do uprawy pszenicy. Ilość zboża, jaką można zebrać z danego terenu zależy od jakości gleby, ilości opadów oraz temperatury. Mniejsze opady i wyższe temperatury już teraz zmniejszyły potencjał południowej Australii o 27% względem stanu z roku 1990. Do tej pory rolnicy zdołali dostosować się do zmieniających się warunków i wycisnąć taką samą ilość pszenicy z ich ziemi. Wszystko dzięki udoskonalaniu nasion i praktyki zbiorów.

Ale taka sytuacja nie może trwać nieskończoność – rolnicy mogą zwykle osiągnąć tylko około 80% maksymalnego, teoretycznego plonu dla danego terenu. Po osiągnięciu tego limitu prawdopodobnie nie będą w stanie dłużej przeciwdziałać skutkom zmieniającego się klimatu. Zvi Hochman, członek australijskiej Naukowo-Przemysłowej Organizacji Badawczej (CSIRO), mówi, że spodziewa się faktycznego spadku plonów około 2040 r. Miejsca takie jak społeczność rolnicza Orroroo, obecnie na samym szczycie linii Goydera, znacząco się zmienią, jak pisze Julia Piantadosi z uniwersytetu w Adelajdzie – nie będą one w stanie utrzymać rolnictwa na obecnym poziomie.

Foto: Tim J Keegan

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Wrocław: Elektrownia słoneczna na dachach bloków bije rekordy

Ograniczenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery aż o 557 ton udało się uzyskać już po pierwszym roku działania Wrocławskiej Elektrowni Słonecznej. W tym czasie udało się też wyprodukować o prawie 10% więcej energii elektrycznej, niż zakładały to prognozy, a wszystko to z pomocą instalacji fotowoltaicznych zainstalowanych na 35 dachach.