Zwiększenie wydatków na OZE konieczne, by zrealizować cel klimatyczny

Nils Røkke przewodniczący Europejskiego Stowarzyszenia Badań nad Energią (EERA) twierdzi, że Europa – i reszta świata – będą musiały zwiększyć wydatki na badania w zakresie energii odnawialnej, by w ogóle mieć szansę na spełnienie w 2050 roku celów klimatycznych.

Nils Røkke z EERA powiedział magazynowi pv-magazine.com, że unijny plan strategicznych technologii energetycznych (SET) jest krokiem we właściwym kierunku, ale na szczeblu europejskim należy zrobić o wiele więcej. Zdaniem Nilsa Røkke należałoby unikać powielania badań wśród instytucji europejskich i tych w poszczególnych krajach.

Komisja Europejska poprosiła zainteresowane strony, w tym przedstawicieli przemysłu, państw członkowskich i instytucji badawczych, o przedstawienie celów, kosztów oraz rozwiązań w czternastu obszarach technologicznych. Jednym z nich jest branża fotowoltaiczna. Kolejnym etapem, po przedstawieniu rozwiązań, będzie koordynowanie badań pomiędzy poszczególnymi ośrodkami i kontrola wdrażanych technologii.

Zdaniem Røkke program jest godnym pochwały, ale trudnym ćwiczeniem. Podkreśla także, że grupy robocze, które będą odpowiedzialne za wdrażanie nie odniosą sukcesu samodzielnie. Potrzebne jest stworzenie rozwiązań o szerszym zasięgu, na skalę europejską.

Przewodniczący EERA, który jest także dyrektorem ds. Zrównoważonego Rozwoju w grupie SINTEF Energy Research z siedzibą w Trondheim w Norwegii, zasugerował, że jego europejska organizacja badawcza jest dobrze przygotowana do zarządzania bardziej skoordynowanym europejskim podejściem do badań i rozwoju w zakresie energii odnawialnej.

Działalność badawcza w tej dziedzinie musi zostać zintensyfikowana” – dodał Røkke. – “Obecnie postępy w pracach laboratoryjnych polegają głównie na zwiększeniu wydajności ogniw słonecznych i uwzględnieniu ich w materiałach i pojazdach elektrycznych”.

W 2015 roku, podczas szczytu klimatycznego COP21, podniesiono wysokość środków na badania OZE z 1,8% do 3,6%. Biorąc pod uwagę tempo zmian klimatycznych, nie są one wystarczające.

Komisja Europejska powinna zmobilizować centra wsparcia na poziomie ogólnoeuropejskim, a następnie dostarczyć środki na połączenie tych centrów”. – powiedział Røkke.

Zdaniem przewodniczącego rozwiązaniem nie jest straszenie ludzi zagładą i przygnębianie ich. Zamiast tego Nils Røkke zachęca do opowiedzenie pozytywnej historii o lepszym świecie i mówienia o korzyściach, które wynikają z inwestycji w OZE. Chodzi przede wszystkim o pozytywne skutki dla zdrowia, a także wzrost konkurencyjności i zatrudnienia w tym sektorze.

Aby możliwe było spełnienie celu w 2050 roku, którym jest większy udział OZE – w całą sprawę muszą zaangażować się nie tylko organy władzy Unii Europejskiej, wydając rozporządzenia legislacyjne. Ważna jest współpraca na szczeblu samych państw członkowskich i pozostałych instytucji w sektorze prywatnym. Działania te powinny obejmować zarówno wdrażanie, jak i kontrolę.

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Ostrzeżenia o smogu – kolejny rok absurdu. Polskie progi alarmowania najwyższe w Europie

Polski Alarm Smogowy po raz kolejny sprawdził, ile dni z alarmem smogowym wystąpiłoby, gdyby władze uznały, że Polacy zasługują na zachodnioeuropejskie kryteria ostrzegania o zagrożeniu. W niektórych polskich miastach „francuski” alarm smogowy obowiązywałby przez dwa miesiące. Obowiązujące w Polsce kryteria sprawiają, że pomimo wysokich stężeń pyłów zawieszonych w 2018 w żadnym z miast wojewódzkich nie ogłoszono alarmu smogowego.