Rok 2018 – bez bardzo ważnych dla rynku energii przepisów

sieć

Polska rozpoczyna nowy rok rok bez pełnej implementacji dyrektywy MiFID II. Dotyczy ona głównie instrumentów i rynków finansowych, ale obowiązkowo objęta nią zostanie również część rynku energetycznego. Jakie komplikacje mogą się pojawić?

Przypomnijmy najpierw, o co chodzi z MiFID II: w Dyrektywie tej zaostrza się wymogi dla instytucji finansowych, by chronić inwestorów. Okazuje się to dużym wyzwaniem nawet dla rynku finansowego, który ma w tej dziedzinie dużo większe doświadczenie. Już pierwsze styczniowe sesje na warszawskiej giełdzie pokazują, że niejeden indywidualny inwestor ma powody do niezadowolenia ze zmian, które przynosi mu 2018 r.

Sektor energetyczny dostaje Dyrektywą z rykoszetu. Jeszcze kiedy implementowano MiFID I, unijny prawodawca nie widział powodów, by kontrakty terminowe na prawa majątkowe czy kontrakty forward z fizyczną dostawą energii uznawać za instrumenty finansowe. Inaczej jest tym razem: część instrumentów, którymi handluje się na Towarowej Giełdzie Energii, przestaje być towarami.

MiFIDu II w ogóle nie odczują rynki bieżące (spot) – dnia bieżącego i dnia następnego, zarówno energii elektrycznej jak i gazu oraz praw majątkowych. Nowymi przepisami objęte zostaną za to handel uprawnieniami do emisji CO2 (zarówno na rynku spot jak i na rynku terminowym), zaś od wytycznych Komisji Nadzoru Finansowego zależeć będzie, co stanie się z terminowym rynkiem praw majątkowych. Z całą pewnością MiFIDem II objęte zostaną forwardy na „zielone certyfikaty” dotychczas notowane na prowadzonym przez TGE Rynku Terminowym Towarowym Praw Majątkowych, kiedy już obrót nimi zostanie wznowiony.

Jednak obrót energią elektryczną w Polsce bazuje głównie na kontraktach forward, których rozliczenie wiąże się z faktyczną dostawą energii. Dyrektywa traktuje je dwojako – jeśli są notowane poza giełdą (obrót OTC), to mogą podlegać MiFID II i związanymi z nimi obowiązkami. Dla handlującego oznacza to masę biurokracji – rozszerzoną sprawozdawczość, potencjalną konieczność ograniczenia posiadanych pozycji, a w krańcowych przypadkach nawet obowiązek uzyskania licencji na prowadzenie biura maklerskiego.

Nie mamy tych przepisów

Jednak chociaż od trzech lat wiadomo, że 3 stycznia 2018 r. rynek obrotu energią elektryczną w Polsce zmienia swoje oblicze z powodu MiFIDu II i że trzeba znowelizować ustawę o obrocie instrumentami finansowymi, to… nie doczekaliśmy się nawet finalnego projektu ustawy, w którym zawarte byłyby przepisy dla energetyki (nota bene, również nowelizacja dotycząca instytucji finansowych nie została nawet skierowana do Sejmu). Nie ma tym bardziej krajowych rozporządzeń wykonawczych do tej nowelizacji, które również będą bardzo ważne. Z opublikowanego pod koniec grudnia 2017 r. stanowiska KNF wynika, że ustawa wjedzie w życie najwcześniej w marcu – kwietniu b.r., choć przy przedłużającym się zamieszaniu kadrowym w związku ze spodziewaną dalszą rekonstrukcją rządu i ten termin może się przesunąć.

Tymczasem część zapisów MiFID II i tak zaczyna obowiązywać, bo funkcjonuje w otoczeniu rozporządzeń unijnych, które obowiązują w Polsce bezpośrednio, bez konieczności implementowania ich w formie ustawy – dla energetyki kluczowym rozporządzeniem jest EMIR, nakładający m.in. obowiązki raportowe na obrót OTC instrumentami finansowymi.

W związku z MiFID II szereg nowych obowiązków spada również na TGE – musi ona między innymi wprowadzić element uznaniowości do regulaminu obrotu. To udało się zrobić. 15 grudnia 2017 r. Komisja Nadzoru Finansowego zatwierdziła zmiany w regulaminie obrotu na rynku towarów giełdowych TGE. W ten sposób od 29 grudnia zmieniły się zasady zawierania transakcji na kontraktach terminowych, zarówno na energię elektryczną, jak i gaz . Uznaniowość jest cechą wyróżniającą nowy rodzaj platformy obrotu, tzw. zorganizowaną platformę obrotu (Organised Trading Facility  – OTF ), zdefiniowaną w Dyrektywie MiFID II. W OTF docelowo ma zostać przekształcony funkcjonujący obecnie w strukturach TGE Rynek Terminowy Towarowy, a wprowadzenie zasady uznaniowości na RTT jest pierwszym krokiem na tej drodze.

– W zasadzie do czasu przyjęcia polskiej implementacji wprowadzającej przepisy przejściowe, stosując treść MiFID II bezpośrednio, mogłoby się okazać, że TGE prowadzi na RTT obrót instrumentami finansowymi, w dodatku bez wymaganego zezwolenia. Kiedy jednak te przepisy wejdą w życie, TGE będzie miało zapewniony okres przejściowy. Do ustawy o giełdach towarowych zostanie za to wprowadzona propozycja Ministerstwa Energii, by zezwolić przedsiębiorstwom energetycznym na świadczenie usług maklerskich na rynkach towarowych wobec podmiotów z ich grup kapitałowych. Będzie to duża zmiana również dla samej TGE, na której – spośród ponad siedemdziesięciu członków – aktywnych jest przynajmniej 11 grup, z których członkiem jest więcej niż jedno przedsiębiorstwo – wyjaśnia Maciej Małachowski, Senior Manager w PwC.

Ale to tylko jedna z szeregu zmian, które powinny były nastąpić przed 3 stycznia 2018 r. O ile utworzenie OTF jest bardzo korzystne dla uczestników rynku, bo pozwala cały rynek forwardów na energię i gaz wyłączyć spod reżimu MiFID II (tzw. „REMIT carve-out”), to samo uczestnictwo w OTF również wymagać będzie spełnienia określonych warunków.

Trwa łatanie dziur

Dopiero na sam koniec roku 2017 r. (29. grudnia) załatano lukę w projekcie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, która docelowo uniemożliwiałaby domom maklerskim funkcjonującym na TGE świadczenie usług na instrumentach terminowych. Obecnie jednak jedynie towarowe domy maklerskie będą musiały podjąć dodatkowe działania dostosowawcze na potrzeby zapewnienia sobie możliwości prowadzenia działalności na przyszłym OTFie prowadzonym przez TGE – wymogi dla pozostałych domów maklerskich pokrywają się z tymi obowiązującymi je dla pozostałych kategorii aktywów.

Z kolei od 3 stycznia 2018 r. spory bałagan zapanował na rynku OTC. Stało się tak ponieważ nadal nie są znane zasady uznawania kontraktów z dostawą fizyczną za instrumenty finansowe. Do czasu wydania wytycznych w tym zakresie przez organy nadzoru (w tym przede wszystkim KNF), przedsiębiorstwa energetyczne nie do końca wiedzą, co i w jakim reżimie powinno zostać zaraportowane, co z kolei skutkuje niechęcia do zawierania transakcji na rynku pozagiełdowym.

Co szczególnie istotne, grudniowy projekt ustawy zaostrzył też warunki korzystania z wyłączenia spod reżimu MiFID II przez przedsiębiorstwa energetyczne. – Projekt ustawy został uzupełniony o zagubiony dotychczas zapis, który w intencji unijnego prawodawcy zabraniać miał przedsiębiorstwom energetycznym prowadzenia działalności w zakresie tzw. obrotu polegającego na zestawianiu zleceń (matched principal trading). Ponieważ jednak intencja ta została wyrażona w preambule do Dyrektywy, która to preambuła nie będzie transponowana do polskiego porządku prawnego, dosłowne zapisy obecnego projektu krajowej ustawy są potencjalnie o wiele bardziej surowe. W skrajnej interpretacji oznaczać mogą całkowity zakaz zawierania przez firmy energetyczne transakcji z ich klientami na instrumentach finansowych – ostrzega Maciej Małachowski, Senior Manager w PwC.

Są powody do zmartwienia?, Czy ten legislacyjny niebyt to powód do paniki? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

    Dodaj komentarz

Poprzedni artykuł

Bydgoszcz kupi elektryczne autobusy

Następny artykuł

Szyszko nie jest już Ministrem Środowiska

Mogą też Ci się spodobać...



Tagi: , ,