Japonia zmierza w stronę czystej, ekologicznej energii

Żyjemy w takich czasach, w których czysta, ekologiczna energia jest czymś pożądanym, zarówno przez obywateli, jak i rządy różnorakich państw. Stąd też z roku na rok powiększa się udział energii wytworzonej przez turbiny wiatrowe czy panele fotowoltaiczne jako przykład można podać naszego bliskiego, wschodniego sąsiada – Ukrainę. W planach jest stworzenie gigantycznych farm solarnych 10 km od Czarnobyla, które będą zajmować powierzchnię 2500 hektarów. W podobnym kierunku zmierza daleka Japonia, która również posiada bardzo negatywne doświadczenia związane z energią atomową.

W 2011 roku Japonię nawiedziło Tsunami wywołane trzęsieniem ziemi w pobliżu wyspy Honsiu, którego efektem ubocznym była katastrofa w Fukushimie. Wydarzenie to zapisało się na ciemnych kartach japońskiej historii, ponieważ pozbawiło życia około 26 tysięcy osób. Po tych wydarzeniach zarówno Ukraina, jak i Japonia dostrzegły, że energia atomowa nie jest zbyt bezpieczną. Japonia za cel postawiła sobie 35% udział energii wytworzonej z odnawialnych źródeł w krajowym miksie energetycznym do 2030 roku. Według opublikowanych danych w 2016 roku Japonia ze źródeł odnawialnych uzyskała 100 GW energii. Różnorakie raporty mówią, że zapotrzebowanie energetyczne tego kraju spada i w 2020 roku osiągnie poziom 868 TWh, co będzie stanowiło ponad 30% spadek względem 2010 roku. Biorąc pod uwagę coroczne zmniejszenie zapotrzebowania energetycznego, przejście w większym stopniu na odnawialne źródła energii może być świetnym krokiem. Japonia widzi największy potencjał w morskich farmach wiatrowych, w które – oprócz fotowoltaiki zamierza aktywnie zainwestować.

Previous Article

Energa uruchomiła pierwszy carsharing aut elektrycznych

Next Article

Vestas V164 rewolucją wśród turbin wiatrowych

Dodaj komentarz