Ujarzmianie fal morskich – zbyt drogie dla brytyjskiego sektora energetycznego?

energia pływów

Brytyjski Instytut Technologii Energetycznych (EIT) lansuje od dawna ideę wykorzystania energii pływów jako źródła czystej energii elektrycznej w tym kraju. Instytut od dawna testuje te rozwiązania w Kornwalii i na Orkadach.

Ogromnym ciosem dla tego sektora okazuje się jednak fakt, że jak wynika z wielu informacji, energia elektryczna pozyskiwana w ten sposób jest około dziesięciokrotnie droższa niż pochodząca z innych ekologicznych źródeł. Jak szacują eksperci z EIT nawet gdyby koszty te udałoby się istotnie zmniejszyć, to źródło ma małą szansę na wprowadzenie znaczących mocy do brytyjskiego miksu energetycznego w najbliższych dekadach.

Przedstawiciele EIT są jednak odmiennego zdania i uważają, że rozwijanie tego OZE powinno być priorytetem w Wielkiej Brytanii. Dlatego też państwo powinno dotować tego rodzaju inwestycje, jak na przykład testową instalację w Pentland Firth lub mającą powstać Atlantis Resources MeyGen – pierwszą elektrownię tego rodzaju w dużej skali.

Instalacje zbierające energię prądów morskich wyglądem przypominają wiatraki. EIT ma nadzieję, że uda się rozbudować Atlantis Resources z obecnie 4 wirników do 269 sztuk. Powinno to pozwolić na generację rekordowo dużych ilości energii elektrycznej, ale wymaga też ogromnych nakładów finansowych.

Jak szacują eksperci, energia elektryczna pochodząca z tych źródeł mogłaby pokryć samodzielnie nawet 10% krajowego zapotrzebowania. Jednakże mimo iż od ponad 6 lat jest ona gotowa do pełnej komercjalizacji, to jakoś nie udało się tego zrealizować m.in. przez szereg opóźnień i bankructw firm z tej branży.

Previous Article

Umowy zakupu zielonych certyfikatów skutecznie wypowiedziane – informuje Enea

Next Article

Zjednoczone Emiraty Arabskie zainwestują w OZE ponad 163 miliardy dolarów

Dodaj komentarz