Ukraiński wynalazek może zrewolucjonizować branżę motoryzacyjną

Choć samochody elektryczne coraz mocniej zakorzeniają się na rynku motoryzacyjnym, to technologia, na jakiej bazują, wciąż dla wielu ludzi jest niezrozumiała i zawiła. Przez kilkadziesiąt lat myślano, że zastąpienie benzyny będzie czymś niemożliwym do zrealizowania, tymczasem zmiany w tej kwestii zachodzą błyskawicznie. Co więcej, wielu inżynierów wciąż pracuje nad udoskonalaniem pojazdów elektrycznych w taki sposób, by były one szybsze, bardziej energooszczędne, a przy tym tańsze. Jedną z takich osób jest Ukrainiec Wadym Demydiuk; zaprojektował on pojazd elektryczny, który nie wymaga akumulatora.

Opracowany przez niego środek transportu nazywa się Tuk-Tuk i na swój sposób jest rewolucyjny. Wszystko dzięki specjalnemu sposobowi przekazywania energii, działającemu z pominięciem akumulatorów. Wadym Demydiuk wykorzystał bowiem zjawisko indukcji, dzięki której prąd przekazywany jest w sposób bezprzewodowy, a przesył energii można porównać do działania sieci bezprzewodowej umożliwiającej dostęp do sieci internetowej. W Tuk-Tuku wykorzystano dodatkowo ultraszybkie przekaźniki energii, dzięki czemu masa pojazdu jest znacznie niższa z uwagi na brak akumulatorów.

Tuk-Tuk z racji swojej budowy przypomina nieco rikszę. Pomieści on trójkę pasażerów – dwójkę z przodu oraz jednego na tylnym siedzeniu. W zamyśle autora, pojazd ten ma być czymś pomiędzy motocyklem a małym miejskim samochodem, ułatwiającym przemieszczanie się po mieście.

Previous Article

Jeśli dojdzie do blackoutu, zostaniemy bez wody

Next Article

Erdoğan żywi nadzieję na współpracę energetyczną z Polską

Dodaj komentarz