Ochrona środowiska 65 tys. litrów chemikaliów w oceanie. Czy to sposób na pochłanianie CO₂? 08 kwietnia 2026 Ochrona środowiska 65 tys. litrów chemikaliów w oceanie. Czy to sposób na pochłanianie CO₂? 08 kwietnia 2026 Przeczytaj także Ochrona środowiska Żubry coraz bliżej ludzi. Eksperci wskazują na siedliska i dostęp do pokarmu Żubry zaczynają być zauważane w pobliżu pól, miejscowości i ludzkich domów z coraz większą częstotliwością. Jak podkreślają eksperci, nie oznacza to jednak, że w Polsce jest ich za dużo – konflikty z największym lądowym ssakiem Europy często wynikają z niewłaściwego zarządzania siedliskami, zbyt bliskiego kontaktu z człowiekiem oraz ograniczonej dostępności pokarmu w niektórych miejscach. Ochrona środowiska Miedze znikają z polskiego krajobrazu. Średnia powierzchnia gospodarstw wzrosła o 11,3% w ciągu dekady Wąskie pasy nieuprawianej ziemi oddzielające pola mogą być znacznie ważniejsze dla przyrody, niż mogłoby się wydawać. Miedze, wraz z rowami, skarpami, polnymi drogami czy pasami drzew, tworzą siedliska i korytarze ekologiczne dla wielu gatunków zwierząt i roślin. Badania pokazują, że w intensywnie użytkowanych terenach rolniczych takie niewielkie elementy krajobrazu mogą mieć duże znaczenie dla zachowania bioróżnorodności. Eksperymentalne dodawanie do oceanów substancji chemicznych może zwiększyć ich zdolność do pochłaniania dwutlenku węgla. Badania przeprowadzone u wybrzeży Zatoki Maine pokazują, że metoda ta ma potencjał klimatyczny, ale jednocześnie budzi poważne wątpliwości dotyczące jej bezpieczeństwa i długofalowych skutków dla środowiska. Wzmocnienie zasadowości oceanów Latem 2025 roku naukowcy przeprowadzili eksperyment – wprowadzono do oceanu około 65 tys. litrów wodorotlenku sodu, aby zwiększyć jego zasadowość. Projekt realizowany przez badaczy z Woods Hole Oceanographic Institution miał sprawdzić, czy w ten sposób można zwiększyć zdolność oceanów do pochłaniania dwutlenku węgla. Metoda znana jako wzmocnienie zasadowości oceanów (OAE) opiera się na przyspieszeniu naturalnych procesów chemicznych, które i tak zachodzą w środowisku morskim. Rewolucja na dnie mórz. AI i roboty usuwają odpady, których nie widzą ludzie Metoda OAE przeciwko zmianom klimatu W trakcie eksperymentu odnotowano wzrost pH wody z 7,95 do 8,3, czyli do poziomu zbliżonego do epoki sprzed industrializacji. Jednocześnie do oceanu trafiło około 10 ton dwutlenku węgla, a modelowanie wskazuje, że w ciągu roku może zostać pochłonięte nawet 50 ton CO₂. Co ważne, badacze nie zaobserwowali wyraźnych negatywnych skutków dla organizmów morskich, takich jak plankton czy larwy homarów – choć zakres obserwacji był ograniczony. Według szacunków National Oceanic and Atmospheric Administration, OAE mogłoby usuwać od 1 do nawet 15 miliardów ton CO₂ rocznie, co czyni ją jedną z potencjalnie najważniejszych metod walki ze zmianami klimatu. Dodatkową korzyścią byłoby ograniczenie zakwaszenia oceanów, które już dziś stanowi zagrożenie dla ekosystemów morskich i rybołówstwa. Zagrożenie ekologiczne? Metoda budzi jednak poważne wątpliwości. Krytycy ostrzegają przed ryzykiem nieprzewidzianych skutków ubocznych, szczególnie przy zastosowaniu tej metody na dużą skalę. Organizacje ekologiczne zwracają uwagę, że ingerencja w systemy oceaniczne może prowadzić do zaburzeń równowagi biologicznej, których nie da się łatwo cofnąć. Pojawiają się też obawy, że rozwój tej technologii może być napędzany przez rynek kredytów węglowych, a nie wyłącznie względami środowiskowymi. Wzmocnienie zasadowości oceanów może w przyszłości stać się jednym z narzędzi ograniczania globalnego ocieplenia, ale na obecnym etapie pozostaje rozwiązaniem eksperymentalnym. Kluczowe pytanie brzmi nie tylko, czy technologia działa, ale czy jej zastosowanie na dużą skalę będzie bezpieczne dla środowiska. W obliczu rosnących emisji CO₂ presja na szybkie rozwiązania rośnie, jednak eksperci podkreślają, że żadna technologia nie zastąpi konieczności ograniczania emisji u źródła. Zobacz też: Azotany z rolnictwa zanieczyszczają polskie wody. NIK krytykuje system kontroli Źródła: The Guardian, NOAA Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.