Smog Krakowski Alarm Smogowy zbadał składy węgla w Małopolsce i na Śląsku 23 lipca 2018 Smog Krakowski Alarm Smogowy zbadał składy węgla w Małopolsce i na Śląsku 23 lipca 2018 Przeczytaj także OZE Ponad 100 mln zł na rekompensaty za ograniczenie produkcji z OZE. Koszty poniosą odbiorcy końcowi Produkcja energii z fotowoltaiki i farm wiatrowych rośnie, ale polski system nie zawsze jest w stanie wykorzystać cały wyprodukowany prąd. W efekcie PSE ograniczają pracę instalacji OZE, a ich właścicielom wypłacane są rekompensaty, których koszt przekroczył już 100 mln zł, a koszty zostaną przerzucone na odbiorców końcowych. OZE Magazyn energii w bloku z limitem do 11 kWh. Jakie wymogi wprowadza nowy projekt MRiT? Rząd przygotowuje zmianę w przepisach dotyczących magazynów energii. Projekt rozporządzenia Ministerstwa Rozwoju i Technologii (MRiT) ma uporządkować zasady instalowania domowych i komercyjnych baterii oraz szczegółowo określić warunki montażu magazynów energii w budynkach wielorodzinnych. Zmiany mają ułatwić rozwój rynku, ale równocześnie wywołują obawy dotyczące bezpieczeństwa pożarowego. Problemy związane ze smogiem coraz częściej skłaniają obywateli i lokalnych działaczy do tworzenia oddolnych inicjatyw, mających na celu walkę o poprawę jakości powietrza. Do takich projektów można zaliczyć Krakowski Alarm Smogowy, który zajmuje się kwestią nadmiernego zanieczyszczenia powietrza oraz edukacją mieszkańców na temat zagrożeń zdrowotnych powodowanych przez emisję szkodliwych substancji. O jednym z niedawnych działań – przebadaniu jakości węgla dostępnego w powszechnej sprzedaży, opowiedziała Anna Dworakowska, przedstawicielka Krakowskiego Alarmu Smogowego. Reklama „Przebadaliśmy 15 próbek węgla sprzedawanych na składach opałów w Małopolsce i na Śląsku. Badania pokazują, że z jednej strony jest całkiem sporo dobrego węgla, natomiast [można nabyć] też dość dużo węgla, który absolutnie nie powinien być sprzedawany do gospodarstw domowych. Znaleźliśmy węgiel o bardzo wysokiej zawartości wilgoci – aż do 30%, o bardzo wysokiej zawartości popiołu – również do około 30%, o zbyt wysokiej zawartości siarki oraz węgiel, gdzie ta kaloryczność, czyli wartość opałowa, była niska. Z tych wszystkich względów ten węgiel nie powinien trafiać do domowych kotłów oraz pieców”, podkreśliła Anna Dworakowska. Analizy przeprowadzone przez Krakowski Alarm Smogowy wykazały, że producenci oraz sprzedawcy opałów węglowych zbyt rzadko informują kupujących o parametrach jakościowych sprzedawanego węgla. Jeśli takie informacje uda się pozyskać, to bardzo często odbiegają one od jego rzeczywistej wartości opałowej. Kaloryczność węgla w większości przypadków zostaje zawyżona, w związku z czym klient płaci więcej za słabsze jakościowo paliwo. Działaczka Krakowskiego Alarmu Smogowego podkreśliła, że bieżące regulacje w tej dziedzinie nie zapobiegają sprzedaży ubogich energetycznie środków opałowych. „Nadal będzie można sprzedawać węgiel o bardzo wysokiej zawartości siarki, a co więcej nadal będzie można sprzedawać odpady węglowe: muły i flotokoncentraty, które po prostu będą mieszane z miałem i sprzedawane jako miał, ponieważ parametry w obecnej formie rozporządzenia na to pozwalają”, zauważyła Anna Dworakowska. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.