Smog Krakowski Alarm Smogowy zbadał składy węgla w Małopolsce i na Śląsku 23 lipca 2018 Smog Krakowski Alarm Smogowy zbadał składy węgla w Małopolsce i na Śląsku 23 lipca 2018 Przeczytaj także OZE Chińskie inwertery na celowniku UE. Bruksela stawia na cyberbezpieczeństwo w OZE Komisja Europejska podejmuje „natychmiastowe działania” w celu ograniczenia wykorzystania funduszy unijnych na projekty OZE korzystające z inwerterów od dostawców wysokiego ryzyka. Nowy kierunek uderza przede wszystkim w chińskich gigantów technologicznych. Jak donoszą chińskie media, decyzja jest motywowana obawami o cyberbezpieczeństwo i ryzyko zdalnej ingerencji w infrastrukturę krytyczną. Jednak ceną zwiększenia suwerenności może być zauważalna zmiana tempa i kosztów transformacji energetycznej na Starym Kontynencie. OZE Pompy ciepła znów zyskują popularność. Wysokie koszty ogrzewania zmieniają decyzje Polaków Po okresie spadków i niepewności rynek pomp ciepła w Polsce ponownie przyspiesza. Wzrost sprzedaży urządzeń w pierwszych miesiącach 2026 roku ma związek z wysokimi cenami ogrzewania w ostatnim sezonie zimowym, zmianami w systemie wsparcia oraz rosnącą świadomością na temat kosztów energii. Problemy związane ze smogiem coraz częściej skłaniają obywateli i lokalnych działaczy do tworzenia oddolnych inicjatyw, mających na celu walkę o poprawę jakości powietrza. Do takich projektów można zaliczyć Krakowski Alarm Smogowy, który zajmuje się kwestią nadmiernego zanieczyszczenia powietrza oraz edukacją mieszkańców na temat zagrożeń zdrowotnych powodowanych przez emisję szkodliwych substancji. O jednym z niedawnych działań – przebadaniu jakości węgla dostępnego w powszechnej sprzedaży, opowiedziała Anna Dworakowska, przedstawicielka Krakowskiego Alarmu Smogowego. Reklama „Przebadaliśmy 15 próbek węgla sprzedawanych na składach opałów w Małopolsce i na Śląsku. Badania pokazują, że z jednej strony jest całkiem sporo dobrego węgla, natomiast [można nabyć] też dość dużo węgla, który absolutnie nie powinien być sprzedawany do gospodarstw domowych. Znaleźliśmy węgiel o bardzo wysokiej zawartości wilgoci – aż do 30%, o bardzo wysokiej zawartości popiołu – również do około 30%, o zbyt wysokiej zawartości siarki oraz węgiel, gdzie ta kaloryczność, czyli wartość opałowa, była niska. Z tych wszystkich względów ten węgiel nie powinien trafiać do domowych kotłów oraz pieców”, podkreśliła Anna Dworakowska. Analizy przeprowadzone przez Krakowski Alarm Smogowy wykazały, że producenci oraz sprzedawcy opałów węglowych zbyt rzadko informują kupujących o parametrach jakościowych sprzedawanego węgla. Jeśli takie informacje uda się pozyskać, to bardzo często odbiegają one od jego rzeczywistej wartości opałowej. Kaloryczność węgla w większości przypadków zostaje zawyżona, w związku z czym klient płaci więcej za słabsze jakościowo paliwo. Działaczka Krakowskiego Alarmu Smogowego podkreśliła, że bieżące regulacje w tej dziedzinie nie zapobiegają sprzedaży ubogich energetycznie środków opałowych. „Nadal będzie można sprzedawać węgiel o bardzo wysokiej zawartości siarki, a co więcej nadal będzie można sprzedawać odpady węglowe: muły i flotokoncentraty, które po prostu będą mieszane z miałem i sprzedawane jako miał, ponieważ parametry w obecnej formie rozporządzenia na to pozwalają”, zauważyła Anna Dworakowska. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.