Wiadomości OZE W 2020 roku w Rosji będzie można kupić zielony certyfikat 08 marca 2019 Wiadomości OZE W 2020 roku w Rosji będzie można kupić zielony certyfikat 08 marca 2019 Przeczytaj także OZE Fotowoltaika wyprzedziła węgiel, a OZE gaz. Przełom w energetyce USA Mimo działań administracji Donalda Trumpa wspierających sektor paliw kopalnych w miksie energetycznym USA, najnowsze dane pokazują, że OZE po raz pierwszy w historii wyprodukowały więcej energii elektrycznej niż gaz ziemny, a energia słoneczna wyprzedziła węgiel. Zdaniem analityków jest to efekt przede wszystkim czynników ekonomicznych, rosnącego zapotrzebowania na energię oraz rekordowych inwestycji. OZE Społeczności energetyczne z nowym wsparciem. 850 mln zł na OZE i magazyny energii Lokalna transformacja energetyczna zyskała wsparcie z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) ogłosiło przekazanie ponad 850 mln zł na 25 strategicznych przedsięwzięć. Wsparcie obejmie inwestycje w nowoczesne źródła OZE, magazyny energii i systemy zarządzania energią. Rosyjski NGO “Soviet Rynka” zamierza w przyszłym roku wdrożyć system sprzedaży zielonych certyfikatów. Stosowny dokument będzie potwierdzał, że jego posiadacz wykorzystuje energię ze źródeł odnawialnych. Reklama 13 lutego 2019 r. agencja TASS, powołując się na gazetę „Kommiersant”, poinformowała, że planowane jest stworzenie i uruchomienie mechanizmu, w ramach którego będzie możliwe odpłatne wystawienie zielonego certyfikatu. Pomysłodawcą i realizatorem jest think-tank „Soviet Rynka”, rosyjski NGO specjalizujący się w zagadnieniach energetycznych. Dokumenty poświadczające korzystanie z OZE mają stanowić pomoc dla programu wspierania energetyki odnawialnej w Rosji. Zachęcając z jednej strony producentów do zwiększania udziału czystej energii w krajowym miksie, a z drugiej odbiorców do przechodzenia na taką energię. Kommiersant potwierdził informację, że wystawienie pierwszych takich atestów planowane jest na 2020 r. „Soviet Rynka” zakłada, że zakupem i przejściem certyfikacji będą zainteresowani głównie odbiorcy energii elektrycznej, którzy ze względów wizerunkowych będą chcieli wykorzystywać ekologiczne rozwiązania i źródła odnawialne. Sprzedawcą certyfikatu będzie formalnie producent, który potwierdzi, że dany odbiorca korzysta z wyprodukowanej przez niego zielonej energii. Dla sprzedawców ma to być źródło dodatkowego dochodu ze względu na zwiększoną sprzedaż. Cały proces będzie prowadzony za pomocą niezależnej platformy zarządzanej przez „Soviet Rynka”, a cenę będzie regulował przede wszystkim aktualny popyt i średnia wartość spływających ofert. Energetyczny think-tank uważa, że certyfikaty przyczynią się do dalszego zmniejszenia szkód jakie wyrządza środowisku tradycyjna produkcja energii ze źródeł nieodnawialnych. Mają być też dodatkowym narzędziem do tworzenia korzystnego wizerunku odpowiedzialnego przedsiębiorcy. Jak wskazuje pomysłodawca, jeszcze jednym plusem takiego rozwiązania byłby fakt, że dodatkowy koszt z jakim wiąże się zakup czystej energii obciążałby wyłącznie tych odbiorców, którzy faktycznie skłonni byliby go ponieść. Jednym z najczęściej powtarzanych zarzutów względem rosyjskiego programu wsparcia OZE jest przeniesienie tego kosztu na wszystkich odbiorców bez wyjątku za pomocą systemu „zielonych taryf”. Bodziec dla rozwoju? Ministerstwo Energetyki Federacji Rosyjskiej zgadza się, że system tak zwanych „zielonych certyfikatów” może być bodźcem dla inwestorów w rosyjski sektor OZE. W związku z czym jest prawdopodobne, że zaproponowane przez „Soviet Rynka” rozwiązanie stanie się częścią drugiego etapu rządowego programu wsparcia energetyki odnawialnej. Trwający obecnie pierwszy etap, wprowadzony w roku 2012 ma trwać do roku 2024. Ale już obecnie mówi się z jednej strony o jego planowanym przedłużeniu, a z drugiej strony o konieczności jego głębokiej reformy. Używany obecnie przez władze FR podstawowy mechanizm wsparcia OZE – czyli umowy pomiędzy producentami czystej energii a rosyjskim Ministerstwem Energetyki – pozwalający na doliczanie do ceny energii narzutu nazywanego „zieloną taryfą” jest szeroko krytykowany. Szczególnie negatywnie odnosi się do niego prywatny rosyjski biznes, krajowi przedsiębiorcy. Głównym zarzutem jest przeniesienie zdecydowanej większości kosztów transformacji rosyjskiej energetyki z budżetu państwa na odbiorców energii. Podnosi to ceny energii elektrycznej, co ma negatywnie wpływać na gospodarkę. źródło: tass.ru Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.