Polska Pomorskie: paraliż urzędu marszałkowskiego przez BDO 28 stycznia 2020 Polska Pomorskie: paraliż urzędu marszałkowskiego przez BDO 28 stycznia 2020 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Urząd Marszałkowski województwa pomorskiego oskarża Ministerstwo Klimatu o nieprzygotowanie administracji i przedsiębiorców do wprowadzenia systemu Baz Danych Odpadowych. Dochodzi do awarii systemu, a wnioski są często błędnie wypełniane. Reklama – W wyniku źle przygotowanych technicznie i chaotycznych prawnie działań Ministerstwa Klimatu przedsiębiorcy oraz urzędy marszałkowskie w całej Polsce zostały postawione w ekstremalnie trudnej sytuacji, która zagraża nie tylko działalności gospodarczej, ale nawet życiu i zdrowiu ludzi – informuje rzecznik UMWP, Michał Piotrowski. Jak podaje PortalKomunalny.pl w grudniu 2019 roku złożono do Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego około 20 tysięcy wniosków o rejestrację do BDO. Przedsiębiorcy mogli przekazać je drogą pocztową. Urzędnicy mają je teraz wprowadzić do systemu. Nad tą procedurą początkowo pracowało siedem osób, a obecnie ponad trzydzieści. Dodatkowo, otwarto nowe punkty informacyjne oraz wydłużono godziny pracy. Pracę utrudniają jednak częste awarie systemu. Urzędnicy nie mogą wprowadzić wniosków aktualizacyjnych i korekt. Również przedsiębiorcy zwracają uwagę na problemy – strona, przez którą składają ewidencję odpadów jest trudna w obsłudze, nie posiada także możliwości edycji danych. Co więcej, nie mogą skorzystać z infolinii, choć zapewniano ich, że będzie ona całodobowa. Wina leży po stronie Ministerstwa Klimatu – Ministerstwo Klimatu, nie informując na czas przedsiębiorców o wymyślonych w zaciszu gabinetów przepisach, nie przeprowadzając szkoleń z wypełniania wniosku, zmieniając prawo „w locie” oraz udostępniając z 2-letnim opóźnieniem niedziałający prawidłowo system informatyczny, doprowadziło do kryzysu, z którego skutkami przedsiębiorcy i urzędy mogą się borykać jeszcze długie miesiące – mówi Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk. Urzędnicy z województwa pomorskiego szacują, że wprowadzenie do systemu wszystkich dokumentów, które do nich trafiły – razem z ich weryfikacją – może potrwać nawet pięć miesięcy. Rejestracja danych o wytwarzaniu odpadów BDO trwała do końca 2019 roku. Niezarejestrowanie się do systemu grozi karą w wysokości nawet ćwierć miliona złotych. zdj. główne – Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.