Ochrona środowiska Koronawirus uderzy w pszczelarzy. Ograniczenia w przemieszczaniu się rujnują chiński rynek 09 kwietnia 2020 Ochrona środowiska Koronawirus uderzy w pszczelarzy. Ograniczenia w przemieszczaniu się rujnują chiński rynek 09 kwietnia 2020 Przeczytaj także Świat MAEA ujawnia nowe zakłady nuklearne Korei Północnej. Reżim zwiększa produkcję uranu Reżim w Pjongjangu wybudował kolejny zakład wzbogacania uranu w głównym kompleksie w Jongbjon oraz uruchomił nowe skrzydło w ośrodku Kangson – wynika z opublikowanego raportu Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). Ochrona środowiska Żubry coraz bliżej ludzi. Eksperci wskazują na siedliska i dostęp do pokarmu Żubry zaczynają być zauważane w pobliżu pól, miejscowości i ludzkich domów z coraz większą częstotliwością. Jak podkreślają eksperci, nie oznacza to jednak, że w Polsce jest ich za dużo – konflikty z największym lądowym ssakiem Europy często wynikają z niewłaściwego zarządzania siedliskami, zbyt bliskiego kontaktu z człowiekiem oraz ograniczonej dostępności pokarmu w niektórych miejscach. W wyniku wprowadzonych w Chinach ograniczeń w przemieszczaniu się cierpi pszczelarstwo. Właściciele pasiek nie mogą transportować uli, by pszczoły mogły zapylać w różnych częściach kraju kolejno: drzewa morelowe, kwiaty, a potem grusze. W efekcie kolonie wymierają, a rynek liczy straty. Problemy z zapylaniem mogą odbić się także na kondycji całego sektora rolniczego. Chiny są największym na świecie producentem miodu. Roczna produkcja to 500 tysięcy ton, co stanowi jedną czwartą światowego rynku. 20 proc. chińskiej produkcji miodu trafia na eksport do Stanów Zjednoczonych i Europy. Tradycyjnie, w marcu chińscy pszczelarze transportowali swoje ule do różnych części kraju, by zapylały między innymi drzewa owocowe w sadach. W wyniku wprowadzonego w kraju zakazu przemieszczania się, w tym roku było to niemożliwe. W efekcie na skraju bankructwa może stanąć nawet 300 tysięcy pszczelarzy. W prosty sposób przełoży się to na trudności z zaspokojeniem światowego popytu na miód. Jednocześnie chiński rząd pracował nad wprowadzeniem reguł wyjątków od zakazu podróżowania, które to miałyby obejmować między innymi plantatorów i pszczelarzy. Niestety, proces wdrażania prawnych rozwiązań postępuje tak wolno, że nie uda się zdążyć przed końcem kwitnienia kluczowych upraw. Straty liczyć będą więc również rolnicy, zwłaszcza sadownicy. Brak zapylaczy w sadach, odbije się także na wielkości plonów. Źródło: uk.reuters.com Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.