Ekologia Aktywiści apelują: nie grab jesiennych liści! 02 listopada 2024 Ekologia Aktywiści apelują: nie grab jesiennych liści! 02 listopada 2024 Przeczytaj także Ekologia Białko z owadów nie takie ekologiczne. Emisje CO₂ mogą dorównywać produkcji mięsa Owady przedstawiane były jako bardziej przyjazna środowisku alternatywa dla tradycyjnej produkcji mięsa. Mogą dostarczać wartościowego białka, wymagają stosunkowo niewielkiej ilości paszy i wody, a ich hodowla pozwala efektywnie wykorzystywać biomasę. Nowa analiza Stockholm Environment Institute pokazuje jednak, że bilans środowiskowy takich instalacji nie zawsze jest korzystny. Ekologia 49% badanych uważa system kaucyjny za niewygodny. MKiŚ planuje jego rozszerzenie System kaucyjny w Polsce budzi różne odczucia. Z badania CBOS wynika, że 49% Polaków uważa go za niewygodny dla konsumentów, a 47% ocenia go pozytywnie pod względem wygody. Tymczasem Ministerstwo Klimatu i Środowiska planuje objąć kaucją kolejne opakowania, w tym jednorazowe butelki szklane. Grabienie liści to jedna z prac ogrodowych, którą wykonujemy przed nadejściem zimy. Przyjęło się, że pomaga w utrzymaniu porządku i estetycznego wyglądu trawnika. Okazuje się jednak, że opadające z drzew liście mają swoje zadanie. Podczas mroźnych dni służą za warstwę ochronną gleby, a wiosną stają się odżywczym nawozem, wzbogacającym trawę, kwiaty i drzewa. Zostaw liście w spokoju! W lasach liściastych ok. 50-60 % tzw. rocznej produkcji pierwotnej opada z drzew, tworząc ściółkę, czyli skupisko składników pokarmowych dla roślin. Dzięki niej ekosystem leśny może prawidłowo funkcjonować. Niestety, proces ten jest zakłócany w miejskich parkach. “Zostawmy naturze odrobinę samodzielności” – apelują eko-aktywiści. Liście, pozostawione jesienią na trawniku, tworzą przede wszystkim warstwę termoizolacyjną i naturalny kompost. Zapewniają odpowiednią temperaturę gleby, zapobiegając jej zamarznięciu zimą, a tym samym sprzyjają prawidłowemu wzrostowi trawy. Liście to również lekarstwo na suszę, które chroni ziemię przed nadmiernym parowaniem. – Opadające liście oferują podwójną korzyść. Liście tworzą naturalną ściółkę, która pomaga zwalczać chwasty i użyźnia glebę podczas jej rozkładu – wyjaśnia David Mizejewski, przyrodnik National Wildlife Federation. – Okazuje się, że rezygnacja z grabienia liści może nam później zaoszczędzić kupowania środków chwastobójczych oraz nasion traw. Liście to również pożywienie dla bezkręgowców, w tym zwierząt, które uchodzą za pożyteczne dla ogrodnictwa, tak jak dżdżownice czy złotooki. Te niewielkie zwierzęta pełnią niezwykle ważną rolę w funkcjonowaniu całych ekosystemów. Odżywiając się martwą materią organiczną, biorą udział w fazie jej mechanicznego rozkładu: rozdrabniają i mieszają ją z innymi składnikami gleby, przygotowując tym samym pole do działania dla mikroorganizmów: grzybów i bakterii glebowych. Te zaś przyczyniają się do powstawania próchnicy. Jest to niezwykle ważny składnik organiczny gleby, decydujący o jej strukturze i odżywiający rośliny. – Liście są naturalnym nawozem organicznym. Dokładne wygrabianie opadłych liści, powoduje wyprowadzanie z ekosystemu zmagazynowanych w liściach składników pokarmowych, które powinny wrócić do gleby, dopełniając cyklu obiegu materii. Tego rodzaju działania, realizowane przez wiele lat, obniżają witalność ekosystemu i występujących w nim roślin – potwierdza dr Tomasz Figarski współpracujący z Instytutem Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN w Krakowie. Naukowcy z UJ stworzyli nowy nawóz. Szansa na przełom w rolnictwie? Co, jeżeli musimy usunąć liście? Są miejsca, w których właściciele są zobowiązani do usuwania zalegającego listowia, np. z chodników. Co z nimi zrobić? Możemy pozostawić je wokół pni drzew lub krzewów, aby służyły za schronienie dla jeży i myszy. Liście będą również doskonałym nawozem dla rabatek kwiatowych z bylinami oraz roślin cebulowych. Innym rozwiązaniem jest odwiezienie zebranych liści do gminnych kompostowni. W ostatnich latach coraz więcej miast rezygnuje z grabienia liści, wprowadzając przy tym kampanię informacyjną na temat ich funkcji. Pojawiły się również zakazy używania dmuchaw – w Łodzi, Wrocławiu, Warszawie, Opolu, Poznaniu i Krakowie. Urządzenie takie emituje wyjątkowo dużo zanieczyszczeń do atmosfery – więcej niż samochód podczas 30 minutowej jazdy. Zobacz też: Pasikoniki mogą pomóc w wyżywieniu ludzi Źródła: smoglab.pl, twojogrodnik.pl Fot. Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.