Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

UE zaostrza przeglądy techniczne samochodów. Kontrola filtrów DPF i realnej emisji spalin

UE zaostrza przeglądy techniczne samochodów. Kontrola filtrów DPF i realnej emisji spalin

Nowe unijne przepisy dotyczące transportu mają zakończyć nierzetelne kontrole emisji spalin, wprowadzić precyzyjne pomiary cząstek stałych i objąć samochody stałym nadzorem także poza stacjami diagnostycznymi. Zmiany najmocniej odczują właściciele aut z silnikami Diesla.

925x200 6
Reklama

Zmiany w przeglądach pojazdów

Unia Europejska przygotowuje reformę badań technicznych samochodów. Zdaniem europosłów obecny system kontroli emisji spalin w wielu krajach nie spełnia swojej roli. Celem zmian jest realne ograniczenie liczby pojazdów nadmiernie zanieczyszczających powietrze – zwłaszcza tych z niesprawnymi lub usuniętymi filtrami DPF – i ujednolicenie standardów kontroli w całej UE. Zmiany mają być odpowiedzią na rosnące problemy z jakością powietrza i powszechne obchodzenie obowiązujących przepisów o niskoemisyjnym transporcie.

Kontrole filtrów DPF

Prace nad nowymi regulacjami ruszyły w styczniu 2026 roku w Komisji Transportu Parlamentu Europejskiego. Kluczowym elementem reformy ma być odejście od dotychczasowych, często nieskutecznych metod pomiaru emisji spalin. Komisja Europejska proponuje wprowadzenie liczników cząstek stałych nowej generacji, które pozwolą precyzyjnie wykrywać nie tylko uszkodzone filtry DPF, ale także ich całkowite usunięcie – praktykę nadal powszechną w wielu krajach. Nowe urządzenia mają wyeliminować czynnik ludzki z procesu badania, ograniczając uznaniowość diagnoz i różnice w interpretacji wyników. W praktyce oznacza to znacznie większą liczbę negatywnych wyników badań technicznych. Dotyczyć to będzie także aut, które formalnie spełniały normy, lecz w rzeczywistości emitują wielokrotnie więcej zanieczyszczeń, niż dopuszczają przepisy.

Szczególny nacisk UE kładzie na kontrolę filtrów w samochodach z silnikami Diesla. To właśnie one odpowiadają za redukcję emisji cząstek stałych nawet o ponad 90%. Ich brak lub niesprawność ma być jednoznaczny z brakiem pozytywnego wyniku badania technicznego. Rozważane są również rozwiązania systemowe, takie jak sensory monitorujące emisję spalin bezpośrednio w ruchu ulicznym, co pozwoliłoby identyfikować najbardziej emisyjne pojazdy także poza stacjami diagnostycznymi.

Co to oznacza dla polskich kierowców?

Ministerstwo Infrastruktury zapowiada, że krajowe regulacje dotyczące badań technicznych zostaną dostosowane do unijnej rewizji przepisów. Od jej ostatecznego kształtu będą zależeć dalsze decyzje dotyczące walki z pojazdami nadmiernie zanieczyszczającymi powietrze, w tym autami z wyciętymi filtrami DPF. Dla kierowców oznacza to dużo bardziej restrykcyjne cykliczne przeglądy pojazdów, a niesprawny układ wydechowy może wkrótce skutecznie wykluczyć samochód z ruchu.

Ostateczne stanowisko Parlamentu Europejskiego ma zostać przyjęte na sesji plenarnej w kwietniu. Kolejnym etapem będą negocjacje z Radą UE, które zdecydują o ostatecznym kształcie przepisów i terminach ich wdrażania w państwach członkowskich. Jeśli proces przebiegnie bez większych opóźnień, nowe zasady badań technicznych, monitoring emisji w ruchu ulicznym oraz szersze wykorzystanie danych z systemów pokładowych mogą zacząć obowiązywać już pod koniec dekady. Dla kierowców oznacza to trwałą zmianę formy kontroli pojazdów do stałego nadzoru nad realną emisją spalin w codziennej eksploatacji pojazdu.

Zobacz też: Budżet programu NaszEauto wyczerpał się. Mimo wyczerpania środków nadal istnieje możliwość uzyskania dotacji

Źródła: Portal Samorządowy, AutoŚwiat.pl, Komisja Europejska

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.