Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Koniec „projektów zombie” w OZE? Inwestorzy ostrzegają przed miliardowymi kosztami 

Koniec „projektów zombie” w OZE? Inwestorzy ostrzegają przed miliardowymi kosztami 

Projekt UC84, który ma uporządkować proces przyłączania inwestycji OZE i zlikwidować tzw. projekty zombie, trafił pod obrady Sejmu. Rząd zapowiada deregulację i odblokowanie mocy przyłączeniowych, ale branża odnawialnych źródeł energii zgłasza poważne zastrzeżenia. 

925x200 6
Reklama

Inwestorzy ostrzegają przed gwałtownym wzrostem kosztów, ryzykiem eliminacji mniejszych podmiotów z rynku oraz możliwymi pozwami wobec Skarbu Państwa. Spór dotyczy m.in. wysokości zaliczek, opłat bezzwrotnych i objęcia nowych regulacji projektów już będących w toku.

Inwestorzy kontra państwo

W czwartek, 12 lutego, przedstawione zostanie sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych dotyczące projektu UC84. Mimo nadanego sprawie wysokiego priorytetu i wybrania szybszej drogi procedowania przewidzianej dla ustaw deregulacyjnych, nowelizacja zwiększa swoje opóźnienie, co jest pożądaną przez inwestorów sytuacją. Według nieoficjalnych informacji wątpliwości wobec obecnego brzmienia ustawy nabrała część posłów opozycji. 

Oficjalne stanowiska wszystkich ugrupowań politycznych poznamy w czwartkowy poranek, ponieważ po odczytaniu sprawozdania, swoje oświadczenia wygłoszą przedstawiciele kół i klubów parlamentarnych. Brak konsensusu politycznego może mieć wpływ na decyzję prezydenta, który po uchwaleniu ustawy przez parlament będzie miał możliwość ją podpisać lub zastosować weto. 

Likwidacja tzw. projektów zombie, czyli inwestycji OZE pozostających na etapie biurowych planów, które blokują moce przyłączeniowe poprzez rezerwację przyłączenia do stacji elektroenergetycznej – znajduje znaczne grono zwolenników również w branży. Spory powstały przede wszystkim wokół postanowień dotyczących opłat i zaliczek za trwające i niezrealizowane dotychczas projekty. Wymusiłoby to dodatkowe, nieprzewidziane koszty na inwestorach, dla których rozwój projektów OZE był dotychczas bardzo opłacalny również w sytuacji, gdy tylko nieliczne z nich trafiały ostatecznie do realizacji. 

Ryzyka związane z projektem

Inwestorzy skupieni w Polskim Stowarzyszeniu Fotowoltaiki i Magazynowania Energii (PSFiME) wskazują, że zakładany wzrost wysokości zaliczek na poczet opłaty przyłączeniowej z 30 do 60 zł za każdy kilowat mocy może doprowadzić do wyeliminowania niezależnych, polskich inwestorów z rynku. 

Skala tych zmian oznacza konieczność natychmiastowego zaangażowania kapitału w wysokości od 8,9 do 13,3 mld zł. To kwoty, których branża nigdy dotąd nie musiała wykładać na tak wczesnym etapie rozwoju projektów – szczególnie że do tej pory inwestorzy zainwestowali już ok. 3-4 mld zł w formie zaliczek. W praktyce wymogom tym będą mogły sprostać jedynie podmioty z łatwym dostępem do dużego finansowania – spółki państwowe oraz wielkie zagraniczne korporacje – tłumaczy Ewa Magiera prezeska PSFiME. 

Kontrowersje wzbudza także pomysł bezzwrotnej opłaty za rozpatrzenie wniosku o określenie warunków przyłączenia, którą projektodawcy musieliby uiszczać w wysokości 1 zł za każdy kilowat mocy przyłączeniowej wskazanej we wniosku, ale zabezpieczoną maksymalną granicą 100 000 zł. W ten sposób próg wejścia na rynek projektów energetycznych uległby znacznemu podniesieniu. 

Jednak z informacji docierających od przedstawicieli branży, to nie zwiększenie progu wejścia jest najtrudniejszą decyzją do przyjęcia, ale obowiązek zamrożenia środków finansowych przez firmy na realizację rozpoczętych inwestycji niezależnie od ich etapu. Ponieważ realizacja tego typu projektów trwa często kilka lat, to jedynie firmy dysponujące bardzo dużą płynnością finansową będą w stanie spełnić te wymogi, co doprowadzi do masowej utraty portfela projektowego zgromadzonych praw do warunków przyłączenia przez wiele mniejszych firm.  

Na tej podstawie przedsiębiorcy wskazują, że objęcie obecnie rozwijanych projektów tymi przepisami nosi znamiona tworzenia barier dla uczciwej konkurencji oraz działania prawa wstecz. Inwestorzy, którzy będą musieli ponieść w związku z tym stratę już teraz zapowiadają, że będą kierowali pozwy wobec Skarbu Państwa. Z tego powodu oprócz odblokowania mocy na szali znajduje się także zaufanie sektora prywatnego do procesu sprawiedliwej transformacji.

Projekt UC84 

Nowelizacja będąca częścią tzw. pakietu antyblackoutowego stanowi próbę kompleksowej reformy wielu obszarów w energetyce. Część zmian wynika z konieczności wdrożenia przepisów unijnych, takich jak te dotyczące unijnego rynku energii elektrycznej. 

Tworzymy korzyści dla całego rynku energii – stawiamy na szybsze procedury, większą przejrzystość i stabilniejsze warunki rozwoju nowych mocy wytwórczych. To kolejny krok w kierunku nowoczesnego, stabilnego i efektywnego systemu energetycznego – wskazuje Miłosz Motyka, Minister Energii.

W ten sposób możliwe ma stać się także podpisywanie elastycznych oraz konfigurowalnych umów o przyłączenie do sieci, które będą wzbogacone o formułę kamieni milowych. Dzięki formule cable pooling możliwe będzie współdzielenie przyłącza elektroenergetycznego, a dzięki stworzeniu ułatwień dla rozwoju biogazowni branża spodziewa się znaczącego wzrostu zielonego gazu w miksie w kolejnych latach, co pozwoli wykorzystać polski potencjał. Wpisuje się to w nadrzędny cel branży, jakim jest stworzenie bezpiecznych ram do osiągnięcia zeroemisyjności w 2050 roku.

Zobacz też: Znamy stan polskiej energetyki. Konieczne 66 mld złotych na rozwój sieci elektroenergetycznej

Źródła: ME, PSFiME, Kancelaria Premiera, Sejm Gov, Wysokie Napięcie

Fot. Canva (AI, BreizhAtao) 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.