Zrównoważony rozwój Zdrowa dieta, ukryta energia. Czego nie widać w zielonym koszyku 12 lutego 2026 Zrównoważony rozwój Zdrowa dieta, ukryta energia. Czego nie widać w zielonym koszyku 12 lutego 2026 Przeczytaj także Zrównoważony rozwój Chleb z odpadów? Naukowcy pokazują, jak produkty uboczne mogą trafiać do żywności Resztki po produkcji oleju słonecznikowego przez lata uznawano za bezużyteczne odpady. Dziś naukowcy pokazują, że mogą one stać się pełnowartościowym składnikiem chleba – bogatszego w białko i błonnik, a przy tym akceptowalnego smakowo. To przykład zmiany podejścia do projektowania żywności w warunkach ograniczonych zasobów. Zrównoważony rozwój Zakaz reklam mięsa i paliw kopalnych. Amsterdam ogranicza promocję wysokoemisyjnych produktów Wiosną tego roku władze Amsterdamu mają zamiar ograniczyć reklamy produktów, które wpływają negatywnie na klimat i sprzyjają wysokiej emisji gazów cieplarnianych. Decyzja władz miasta wpisuje się w rosnący w Europie trend traktowania reklamy nie tylko jako narzędzia rynkowego, ale także elementu polityki klimatycznej. Dieta roślinna uchodzi dziś za jedną z najprostszych odpowiedzi na kryzys klimatyczny. Rzadziej zastanawiamy się, ile energii potrzeba, by „zielone” produkty trafiły na europejskie talerze. Nerkowce, migdały czy awokado pokonują tysiące kilometrów, przechodzą energochłonne przetwarzanie i globalną logistykę. Ich ślad środowiskowy zaczyna się dużo wcześniej niż w kuchni. Reklama Spis treści ToggleZielona dieta a energiaEnergetyczny paradoks nerkowcówEnergia ukryta w jedzeniuLokalność jako brakujące ogniwo transformacjiEnergia i żywność w PolsceŚlad ukryty w wyborach Zielona dieta a energia Zmiana nawyków żywieniowych jest dziś jednym z istotnych wątków debaty klimatycznej i działań na rzecz ograniczania emisji. Ograniczenie mięsa i wzrost udziału produktów roślinnych rzeczywiście obniżają emisje. Problem pojawia się wtedy, gdy dieta roślinna opiera się na globalnym handlu, a nie na lokalnych systemach produkcji. W europejskich sklepach rośnie udział produktów z Azji, Afryki i Ameryki Południowej. System żywnościowy odpowiada dziś za około jedną trzecią globalnych emisji gazów cieplarnianych. Istotna część tego śladu powstaje poza samą produkcją rolną – na etapie przetwarzania, transportu i chłodnictwa. To właśnie te elementy w dużej mierze kształtują realny ślad energetyczny żywności. Żywność eko: ochrona środowiska czy marketing? Co naprawdę kryje etykieta „bio” Energetyczny paradoks nerkowców Orzechy nerkowca stały się symbolem zdrowej diety i kuchni roślinnej. Rzadziej mówi się o tym, że są też jednym z najbardziej energochłonnych produktów w swoim segmencie. Uprawiane głównie w strefie międzyzwrotnikowej, wymagają wieloetapowego przetwarzania. Surowe nerkowce są toksyczne i muszą zostać poddane obróbce termicznej, zanim trafią do sprzedaży. W praktyce oznacza to skomplikowany łańcuch dostaw: zbiór w jednym regionie świata, przetwarzanie w drugim, konsumpcja w trzecim. Każdy etap to kolejne zużycie energii i paliw kopalnych. Produkt, który w sklepie postrzegany jest jako „czysta roślina”, wiąże się z dużym zużyciem energii na etapie produkcji i logistyki. Energia ukryta w jedzeniu Coraz większa część emisji związanych z żywnością nie wynika bezpośrednio z produkcji rolnej, lecz z procesów towarzyszących, takich jak transport, chłodnictwo i przetwórstwo. W przypadku wielu produktów roślinnych transport i obróbka mogą odpowiadać za kilkadziesiąt procent całkowitego śladu emisyjnego, zwłaszcza gdy żywność pokonuje tysiące kilometrów i wielokrotnie zmienia miejsce przetwarzania. Energia pozostaje w tym przypadku ukrytym, lecz istotnym elementem śladu środowiskowego żywności. Lokalność jako brakujące ogniwo transformacji W europejskiej debacie istotne miejsce zajmuje pojęcie odporności systemowej. Dotyczy ono nie tylko energetyki, ale również żywności. Krótsze łańcuchy dostaw oznaczają mniejsze zapotrzebowanie na transport, niższą energochłonność i większą stabilność w czasach kryzysów. Dane pokazują, że lokalne roślinne źródła białka mogą mieć nawet kilkukrotnie niższy ślad transportowy niż produkty importowane spoza Europy. Mimo to wciąż przegrywają wizerunkowo z egzotycznymi modnymi produktami spożywczymi, które lepiej wpisują się w globalne trendy konsumenckie. Energia i żywność w Polsce Z polskiej perspektywy temat diety roślinnej łączy się także z kwestią bezpieczeństwa energetycznego. Import żywności oznacza również import energii – zużytej w transporcie, przetwórstwie i logistyce. W warunkach niestabilnych cen energii i napięć geopolitycznych ten aspekt przestaje być marginalny. Rozwój lokalnych źródeł białka roślinnego, krajowego przetwórstwa i krótszych łańcuchów dostaw może stać się niedocenianym elementem transformacji energetycznej. Nie jako ideologiczny wybór, lecz pragmatyczna odpowiedź na realne ryzyka systemowe. Ślad ukryty w wyborach Dieta roślinna pozostaje jednym z najskuteczniejszych sposobów ograniczania presji środowiskowej. Nie oznacza to jednak, że każdy produkt roślinny jest automatycznie „zielony”. W świecie globalnych łańcuchów dostaw ekologia przestaje być kwestią etykiety, a staje się kwestią energii. Transformacja energetyczna dotyczy nie tylko technologii i infrastruktury, ale także codziennych decyzji konsumenckich. Zobacz też: Rolnictwo ekologiczne w Polsce rośnie. Czy umowa UE-Mercosur zagrozi rynkowi eko? Źródło: FAO; Poore & Nemecek, Science Fot. Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.