Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Bałtyk zabiera polskie plaże. Refulacja ma zatrzymać erozję wybrzeża

Bałtyk zabiera polskie plaże. Refulacja ma zatrzymać erozję wybrzeża

Polskie wybrzeża zmagają się z narastającą erozją i ekspansją ze strony morskich fal. Prowadzone od początku 2026 roku prace refulacyjne na Bałtyku mają zabezpieczyć je przed powolnym zanikaniem. W Kuźnicy plaża została poszerzona już ponad czterokrotnie, a kolejne odcinki czekają na podobne wzmocnienie.

925x200 6
Reklama

Czym jest refulacja?

Refulacja, czyli sztuczne zasilanie plaż piaskiem, stała się jednym z podstawowych narzędzi ochrony polskiego wybrzeża. Urząd Morski w Gdyni od początku roku prowadzi intensywne prace, obejmujące m.in. Kuźnicę, Łebę i Władysławowo. Jedynie na odcinku plaży o długości 700 metrów w miejscowości Kuźnica wtłoczono ponad 160 tys. m³ piasku, co pozwoliło zwiększyć szerokość plaży z około 20 do nawet 90 metrów. To nie tylko poprawa warunków turystycznych, ale przede wszystkim próba zabezpieczenia linii brzegowej przed dalszym cofaniem się.

Metody ochrony linii brzegowej

Erozja wybrzeża Bałtyku to długotrwały proces, który jednak przyspiesza pod wpływem zmian klimatu. Wzrastający poziom morza, częstsze sztormy i zmiany w cyrkulacji osadów powodują, że naturalne rozłożenie piasku jest zaburzone. W Polsce problem dotyczy szczególnie Półwyspu Helskiego, odcinków środkowego wybrzeża oraz rejonów klifowych.

W odpowiedzi administracja morska rozwija tzw. miękkie metody ochrony brzegu. W 2026 roku zaplanowano kolejne zasilenia piaskiem – m.in. na Cyplu Półwyspu Helskiego oraz we Władysławowie. Tylko w tym sezonie na plaże trafi kilkaset tysięcy metrów sześciennych piasku – ok. 160 tys. m³ już wykorzystano, kolejne 150 tys. m³ pochodzi z budżetu ochrony brzegów, a zakup ok. 125 tys. m³ współfinansują środki unijne.

Co istotne, materiał do refulacji pochodzi głównie z pogłębiania torów wodnych i osadników, co oznacza, że działania te łączą funkcje środowiskowe i gospodarcze – poprawiają warunki żeglugi i jednocześnie odbudowują plaże.

Zalety i powszechność refulacji

Podobne strategie stosowane są na całym świecie. W Holandii, która od dekad walczy z ekspansją morza, corocznie uzupełnia się nawet 10-12 mln m³ piasku. W Stanach Zjednoczonych – np. na Florydzie – refulacja jest standardowym narzędziem ochrony wybrzeża turystycznego, a w Hiszpanii regularnie zasila się plaże w rejonach silnie eksploatowanych przez wczasowiczów.

Zaletą tej metody jest zachowanie naturalnego charakteru wybrzeża i zdolność do tłumienia energii fal bez budowy betonowych umocnień. Monitoring prowadzony w Polsce pokazuje, że w miejscach regularnie zasilanych efekty utrzymują się przez lata, a prądy morskie transportują piasek dalej, wspierając sąsiednie odcinki wybrzeża.

Zmiany klimatu pogłębiają problem

Refulacja wymaga jednak powtarzania co kilka lat, a jej koszty będą rosnąć wraz z nasilaniem się zmian klimatu. Dodatkowym ograniczeniem są kwestie logistyczne, takie jak dostępność specjalistycznego sprzętu, co może wydłużać część prac.

Dlatego oprócz działań ochrony wybrzeża na poziomie krajowym, ochronie przybrzeżnych ekosystemów powinno towarzyszyć również przeciwdziałanie zmianom klimatycznym.

Zobacz też: Firmy będą raportować zużycie wody jak emisje CO₂. Powstają globalne standardy

Źródła: Portal Samorządowy, Polska Morska, Radio Gdańsk

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.