OZE Ponad 28 mln pomp ciepła w Europie. Wielki powrót po fali spadków 14 maja 2026 OZE Ponad 28 mln pomp ciepła w Europie. Wielki powrót po fali spadków 14 maja 2026 Przeczytaj także OZE Kalifornia blokuje zamknięcie Ivanpah. Rosnące zapotrzebowanie na energię, m.in. ze strony AI i centrów danych, zmienia ocenę instalacji Jeszcze rok temu planowano wygaszenie jednej z największych elektrowni CSP (Concentrated Solar Power) na świecie jako nieopłacalnej inwestycji. Dziś Kalifornia blokuje tę decyzję. Ivanpah, często wskazywana jako przykład ograniczeń tej technologii, wraca do dyskusji nie jako sukces, ale jako źródło energii, którego system zaczyna potrzebować. OZE Chińskie inwertery na celowniku UE. Bruksela stawia na cyberbezpieczeństwo w OZE Komisja Europejska podejmuje „natychmiastowe działania” w celu ograniczenia wykorzystania funduszy unijnych na projekty OZE korzystające z inwerterów od dostawców wysokiego ryzyka. Nowy kierunek uderza przede wszystkim w chińskich gigantów technologicznych. Jak donoszą chińskie media, decyzja jest motywowana obawami o cyberbezpieczeństwo i ryzyko zdalnej ingerencji w infrastrukturę krytyczną. Jednak ceną zwiększenia suwerenności może być zauważalna zmiana tempa i kosztów transformacji energetycznej na Starym Kontynencie. Europa przyspiesza odchodzenie od paliw kopalnych, a jednym z ważnych elementów transformacji energetycznej stają się pompy ciepła. Kraje nordyckie od lat pokazują, że pompy ciepła mogą skutecznie działać nawet w bardzo niskich temperaturach, Niemcy cenią je wyżej niż ogrzewanie gazowe, mimo to polski rynek musiał zmierzyć się z potężną barierą dezinformacji. Według danych z Europy po fali spadków popyt wchodzi w fazę gwałtownego odbicia. Może to na nowo zdefiniować rodzimy rynek instalacyjny. Reklama Przełom – 28 milionów urządzeń Europejskie Stowarzyszenie Pomp Ciepła (EHPA) wskazuje, że rynek pomp ciepła powrócił na ścieżkę wzrostu. W 2025 roku w 16 analizowanych krajach UE sprzedaż wzrosła średnio o 10,3%, co przełożyło się na instalację 2,62 mln nowych jednostek. Wcześniej w 2024 roku było to 2,11 mln. Łączna liczba pomp ciepła na kontynencie przekroczyła już 28 mln. Istotną zmianę można dostrzec w Niemczech, gdzie pompy ciepła po raz pierwszy stały się najczęściej wybieranym źródłem ogrzewania, osiągając 48% udziału w rynku i wyprzedzając kotły gazowe. Mimo rosnącej popularności pomp ciepła ich wykorzystanie w ogrzewaniu pozostaje tam stosunkowo niewielkie – według badania korzystają z nich jedynie 63 na 1000 gospodarstw domowych. Daje to trzecie od końca miejsce w rankingu – przed Wielką Brytanią (24 na 1000) i Polską (52 na 1000). W górnej części rankingu niekwestionowanymi liderami pozostają jednak kraje nordyckie: Norwegia (662 na 1000), Finlandia (548) i Szwecja (509). Położone najdalej na północ rynki obalają mit o rzekomej nieskuteczności tej technologii w niskich temperaturach. Tymczasem według ekspertów to właśnie to przekonanie zniechęcało Europejczyków do inwestycji w tę technologię OZE. Pompy ciepła znów zyskują popularność. Wysokie koszty ogrzewania zmieniają decyzje Polaków Czynniki napędzające i hamujące rozwój Według raportu kluczem do sukcesu tej zielonej technologii okazuje się stabilna polityka państwa. Wzrosty sprzedaży, które można było zaobserwować w Belgii (o 7%) czy Wielkiej Brytanii (o 27%), są bezpośrednim efektem obniżek podatku VAT oraz atrakcyjnych programów dopłat. Po drugiej stronie jest przykład Austrii, która odnotowała 30% spadek sprzedaży, co pokazuje, że brak rządowego wsparcia mrozi inwestycje. Oznacza to, że decydujący dla kupującego mógł być czynnik ekonomiczny i okres zwrotu inwestycji. Niemniejsze znaczenie może według ekspertów mieć również geopolityka. Niestabilność na Bliskim Wschodzie i problem z tranzytem surowców energetycznych przez Cieśninę Ormuz uświadamiają Europejczykom konieczność odcięcia się od importowanych paliw. W obliczu rosnących obaw o bezpieczeństwo energetyczne pompy ciepła są postrzegane jako stabilne rozwiązanie grzewcze. Dla wielu użytkowników kluczowym argumentem do decyzji o zainstalowaniu pompy ciepła może być fakt, że jest to jeden z najbardziej ekologicznych sposobów ogrzewania – ponieważ nie spalają paliw w miejscu użytkowania i nie generują lokalnej emisji spalin ani pyłów. Jest więc to pożądany wybór zwłaszcza w obszarach, gdzie panuje duże zanieczyszczenie powietrza z tzw. małej emisji. Obiecujące prognozy w Polsce Przedostatnie miejsce Polski w 2025 roku wśród krajów z największą ilością zainstalowanych pomp ciepła wyraźnie kontrastuje z trendami w zachodniej i północnej części kontynentu. Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) wskazuje, że rozwój rynku w Polsce jest sztucznie hamowany przez „falę dezinformacji” oraz liczne nieprawdziwe wiadomości dotyczące działania tej technologii. Resort wyodrębnia trzy najważniejsze punkty tej walki informacyjnej: mit, że pompy ciepła nie sprawdzają się w niskich temperaturach i chłodnym klimacie, mit, że jest to technologia niespójna i niepewna, mit, że jest to nieopłacalne ekonomicznie rozwiązanie. Pomimo negatywnych przekazów pojawiających się w mediach społecznościowych, perspektywy dla Polski są optymistyczne. Eksperci zwracają uwagę na fakt, że nasz kraj ma wciąż ogromny potencjał sprzedażowy – współczynnik liczby instalacji na 1000 gospodarstw wynosił 4,6 w 2025 roku. Pierwsze dane z 2026 roku potwierdzają, że trend uległ odwróceniu – w pierwszym kwartale Polska odnotowała 25% wzrost sprzedaży pomp ciepła. Może to oznaczać, że po okresie niepewności polscy konsumenci przekonują się do tej technologii, stawiając na długofalowe oszczędności i bezpieczeństwo. Od stycznia do marca w 11 krajach europejskich sprzedano już łącznie 575 tys. urządzeń. Zobacz też: Pompy ciepła a rachunki. Czy Polacy są zadowoleni z tej technologii? Źródła: Euronews, EHPA, ECIU, MKiŚ Fot. Canva (Ross Helen) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.