Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Wyzwania kraju bez dostępu do morza. Węgry potrzebują polskiej infrastruktury energetycznej

Wyzwania kraju bez dostępu do morza. Węgry potrzebują polskiej infrastruktury energetycznej

Zakończyła się pierwsza zagraniczna wizyta nowego premiera Węgier, Petera Magyara, która odbyła się w Polsce. Kluczowym tematem rozmów zarówno z premierem Donaldem Tuskiem, jak i prezydentem Karolem Nawrockim była rewitalizacja Grupy Wyszehradzkiej oraz bezpieczeństwo energetyczne. 

925x200 6
Reklama

Polska, która skutecznie buduje niezależność od rosyjskich surowców, zaoferowała Budapesztowi pomoc w przełamaniu trwającego dekady uzależnienia, co ma wzmocnić węgierską suwerenność energetyczną, a także polityczną. 

Współpraca Grupy Wyszehradzkiej 

Wizyta Petera Magyara w Warszawie ma oznaczać symboliczny powrót Węgier do aktywnej współpracy regionalnej m.in. w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Podczas spotkań z przedstawicielami polskiego rządu głównym punktem agendy była energetyka. Premier Tusk zadeklarował pełną gotowość do wsparcia Węgier w procesie dywersyfikacji źródeł dostaw. 

Będę oferował, jeśli będzie taka potrzeba, współpracę, pomoc, inwestycje w infrastrukturę tak, by cały region był naprawdę autonomiczny i możliwie samodzielny, jeśli chodzi o dostawy i źródła energii – zadeklarował Donald Tusk.

Szef polskiego rządu zauważył, że zależność od jednego dostawcy osłabia suwerenność państwa. Z tego powodu Polska, posiadająca terminal LNG w Świnoujściu i gazociąg Baltic Pipe, a także rozwijająca nową infrastrukturę jak np. pływający terminal w Gdańsku, staje się dla rządu w Budapeszcie kluczowym partnerem strategicznym. Szef węgierskiego rządu podkreślił, że chętnie skorzystają z doświadczenia Polski w kwestii uniezależnienia się od rosyjskich dostaw. 

Magyar zapowiedział, że na planowany w czerwcu 2026 roku szczyt Grupy Wyszehradzkiej zaprosi do Budapesztu premierów Polski, Słowacji i Czech. Jednocześnie wskazał, że warto rozszerzyć współpracę w ramach tego formatu na inne kraje – Austrię, Chorwację, Słowenię, Rumunię oraz o kraje Zachodnich Bałkanów nienależące do Unii Europejskiej. Zdaniem węgierskiego premiera „serce Europy bije w Europie Środkowo-Wschodniej”.

Węgry muszą ufać sąsiadom

Położenie geograficzne Węgier jako państwa śródlądowego stanowi kluczową przeszkodę w budowaniu niezależności, gdyż wyklucza posiadanie własnych morskich portów LNG. Brak dostępu do morza rodzi dwa fundamentalne zagrożenia

  • całkowitą zależność od infrastruktury przesyłowej innych państw,
  • ryzyko niekorzystnych warunków ekonomicznych dyktowania przez partnerów. 

Przykładem jest rurociąg Adria prowadzący od chorwackich terminali LNG do Węgier. Choć przepustowość pozwala zaspokoić potrzeby Węgier, to opłaty tranzytowe narzucone przez Zagrzeb są nawet pięciokrotnie wyższe niż w przypadku rosyjskiego rurociągu Przyjaźń. Jednak import surowców energetycznych z Rosji, choć tańszy, również nie był stabilny, co pokazały przerwy w tranzycie wywołane wojną. 

W tym kontekście Polska oferuje Węgrom dostęp do alternatywnych szlaków oraz wsparcie dla projektów takich jak Vertical Gas Corridor, który ma połączyć system Węgier z terminalami LNG na południu Europy – m.in. w Grecji – oraz infrastrukturą przesyłową Bułgarii i Rumunii. Jednak decydenci w Europie Środkowo-Wschodniej dostrzegają, że realna dywersyfikacja wymaga budowy nowych połączeń na osi Północ-Południe. W tym kontekście znaczenie zyskuje projekt stworzenia z Polski regionalnego hubu, który jest w stanie kierować dostawy skroplonego gazu z Bałtyku do państw pozbawionych bezpośredniego dostępu do morza

Dekady uzależnienia od rosyjskich surowców

Uzależnienie Węgier od rosyjskiej energii trwa od okresu zimnej wojny, gdy radzieckie kierownictwo polityczne postanowiło stworzyć sieć przesyłową na osi Wschód-Zachód, która miała wymuszać polityczną i gospodarczą lojalność państw satelickich. Tego typu zależność przetrwała okres transformacji ustrojowej. Jeszcze przed 2022 rokiem – za pomocą tej samej infrastruktury – Węgry importowały z Rosji ok. 80% gazu ziemnego i ropy naftowej. Z uwagi na decyzje wieloletniego premiera Viktora Orbána, dotyczące m.in. rozbudowy elektrowni jądrowej Paks II z pomocą rosyjskiej technologii, uzależnienie od rosyjskich surowców uległo utrwaleniu

Jak wskazują analitycy, było to jednym z powodów, które sprawiały, że Węgry pełniły rolę „rosyjskiego sojusznika”. Brak decyzji o dywersyfikacji dostaw powodował, że Moskwa posiadała ważny argument negocjacyjny – wstrzymanie dostaw mogło spowodować kryzys energetyczny. Z tego powodu Budapeszt pomagał realizować politykę Władimira Putina wstrzymując przekazanie pomocy Ukrainie, czy wykorzystując swoje prawo weta w Radzie Unii Europejskiej

Deklarowana w Warszawie wola współpracy z Polską oraz otwarcie na alternatywne korytarze dostaw to wyraźny sygnał, że Węgry porzucają dotychczasową rolę dostrzegając, iż realna suwerenność wymaga elastyczności. Według komentatorów powrót do wspólnie realizowanej polityki energetycznej to dobra wiadomość dla reszty Europy, która odzyskuje w Budapeszcie solidnego i przewidywanego partnera. 

Zobacz też: Rozłam w OPEC wpłynie na Rosję i Arabię Saudyjską. Dlaczego ZEA stawia na niezależność?

Źródła: PAP, OSW, IEA, IEŚ, Komisja Europejska, portalkomunalny.pl

Fot. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.