Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Bieszczadzkie niedźwiedzie z obrożami GPS. RDOŚ monitoruje zwierzęta podchodzące pod domy

Bieszczadzkie niedźwiedzie z obrożami GPS. RDOŚ monitoruje zwierzęta podchodzące pod domy

Na południu Podkarpacia trwa intensywna akcja odłowu niedźwiedzi brunatnych, mająca na celu zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców oraz ochronę tych rzadkich drapieżników. W ciągu tygodnia służbom udało się schwytać osiem osobników, z których większość została wyposażona w nowoczesne nadajniki GPS. 

925x200 6
Reklama

Działania te są bezpośrednią odpowiedzią na coraz częstsze pojawianie się zwierząt w pobliżu domów oraz tragiczny atak niedźwiedzia, do którego doszło 23 kwietnia br. w miejscowości Płonna.

Monitoring i relokacja niedźwiedzi

Akcja prowadzona jest na terenie gmin Solina oraz Baligród. Z ośmiu odłowionych zwierząt, siedem wyposażono w specjalistyczne obroże telemetryczne GPS, które pozwalają na bieżące śledzenie ich pozycji i szybką reakcję, gdy zbliżą się do terenów zamieszkanych. Jeden młody niedźwiedź, ze względu na zbyt niską wagę, otrzymał jedynie mikrochip. W przypadkach, gdy zwierzęta wykazywały szczególne przywiązanie do bytowania w pobliżu ludzi, decydowano się na ich wywiezienie. Rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Rzeszowie, Łukasz Lis, wyjaśnił sytuację najbardziej uciążliwych osobników.

Udało się odłowić dwie młodociane samice z Wołkowyi, które regularnie pojawiały się w pobliżu zabudowań i powodowały konflikty na terenach zamieszkałych. To one zostały relokowane do odległych kompleksów leśnych – mówił Łukasz Lis, rzecznik RDOŚ. 

W rejonie Płonnej, gdzie doszło do tragicznego wypadku, pułapki nie przyniosły dotychczas efektu. RDOŚ planuje docelowo odłowić i objąć monitoringiem łącznie 18 bieszczadzkich niedźwiedzi.

Jak zwiększyć bezpieczeństwo?

Działania RDOŚ są częścią projektu o wartości ponad 16 mln zł, które mają za zadanie sprawić, aby niedźwiedzie mniej chętnie pojawiały się w pobliżu terenów zamieszkanych przez człowieka. Program, którego realizacja potrwa do końca 2029 roku, zakłada nie tylko monitoring, ale i szereg działań prewencyjnych

  • montaż niedźwiedzioodpornych śmietników, 
  • sadzenie drzew owocowych w głębi lasów,
  • powołanie profesjonalnej grupy interwencyjnej. 

Wsparciem dla bieszczadzkich leśników są eksperci z Tatrzańskiego Parku Narodowego, którzy dzielą się doświadczeniem w pracy z tzw. niedźwiedziami zsynantropizowanymi, czyli przyzwyczajonymi do obecności człowieka. Równolegle do działań w terenie, zmieniają się przepisy prawa.

Przed nami trudne wyzwania i kolejne działania, w tym płoszenie osobników podchodzących pod domy. Liczymy na podpis prezydenta pod ustawą umożliwiającą użycie broni gładkolufowej i amunicji gumowej – komentuje Łukasz Lis. 

Podpisana w połowie maja nowelizacja ustawy pozwala myśliwym na odstraszanie agresywnych drapieżników przy użyciu broni gładkolufowej z gumową amunicją. Zmiana przepisów, jak wskazuje rzecznik, jest spowodowana tym, że dotychczasowe metody, takie jak broń gazowa, przestały być skuteczne.

Zobacz też: Płoszenie niedźwiedzi i żubrów gumowymi kulami. Bezpieczeństwo czy droga do nadużyć?

Źródła: PAP, Radio Rzeszów, Pracownia na rzecz Wszystkich Istot

Fot. Canva (Marcin Jucha, mantaphoto) 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.