Agresywne szczury w Madrycie. Przyczyną nagromadzone śmieci

Agresywne szczury w Madrycie. Przyczyną nagromadzone śmieci

Czym może się skończyć nagromadzenie dużej ilości odpadów? Między innymi inwazją agresywnych szczurów. Przekonali się o tym mieszkańcy Madrytu. 

Szczury mogą nawet atakować ludzi

Problem z gryzoniami pojawił się zwłaszcza na najbardziej ruchliwej stacji madryckich pociągów podmiejskich, Mendez Alvaro. Młodzież sfilmowała z wnętrza wagonu stada szczurów wspinających się na drzewa i balustrady w pobliżu stacji. Telewizja Antena3 twierdzi, że szczury zachowują się agresywnie wobec psów i kotów, a nawet atakują ludzi.

Szczur śniady pochodzi z Azji

Pojawiające się w Madrycie gryzonie to szczury śniade. Pochodzą z Azji, lecz do tej pory nie występowały w stolicy Hiszpanii, a jedynie w miastach portowych, m.in. w Barcelonie i Palma de Mallorca. Szczur śniady bardzo dobrze wspina się po drzewach, żywiąc się głównie nasionami i owocami. Jest często spotykany w parkach i ogrodach, ale w poszukiwaniu pożywienia może przedostawać się także do budynków mieszkalnych.

Zgromadzone śmieci zwabiły gryzonie

Władze Madrytu twierdzą, że gryzonie zostały przywiezione w kontenerze z jednego z miast portowych. W komunikacie podały również, że gwałtowny wzrost populacji szczurów wiąże się z nagromadzeniem śmieci w mieście podczas styczniowej śnieżycy. Nieprzejezdne drogi uniemożliwiły regularny wywóz odpadów, które mogły zwabić gryzonie.

Jak władze miasta radzą sobie ze szczurami?

Szczury mogą przenosić choroby, jednak władze miasta zapewniają, że obecnie nie istnieje zagrożenie dla zdrowia ludzkiego. Zalecają mieszkańcom, aby ci zablokowali wszelkie miejsca, którymi gryzonie mogłyby się przedostać do budynków, np. otwory w okolicach rur kanalizacyjnych i wentylacyjnych czy nieszczelne drzwi. 

W ramach akcji deratyzacyjnej miejskie służby rozkładają pułapki i karmniki z produktami chemicznymi. Dodatkowo wokół drzew na stacji metra montowane są śliskie platformy, które mają uniemożliwić szczurom wspinanie się.

Źródło: PAP