Akcja odbudowy populacji kuropatwy w Oleśnicy

W okolicach Oleśnicy w województwie dolnośląskim przyrodnicy wypuścili 700 kuropatw. To kontynuacja akcji, która potrwa do wiosny 2021 roku i będzie kosztowała ok. 120 tys. złotych. Ma to być cegiełka w ochronie gatunku, który dawniej był pospolity. Obecnie jego populacja z roku na rok maleje.

Pierwsze 700 ptaków wypuszczono w ubiegłym roku, teraz na łono natury trafiło kolejne 700 kuropatw. Akcja ma potrwać do 2021 roku i obejmie łącznie 2100 zwierząt „przywróconych” środowisku naturalnemu.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Cała akcja ma kosztować 120 tys. złotych, z czego wsparcie z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wyniesie 70 tys. zł. Dodatkowo Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego we Wrocławiu podjął uchwałę o zaprzestaniu polowań na kuropatwy do momentu odbudowy populacji na Dolnym Śląsku.


Dlaczego kuropatwy wymierają?

Do niedawna ptaki te były gatunkiem pospolitym, ale według szacunków w ciągu ostatnich dziesięciu lat ich populacja zmalała ponad dwukrotnie. Jak podają lasy.gov.pl zmniejszona liczba jest związana ze scalaniem terenów rolniczych, tym samym zanikaniem miedz, remiz i śródpolnych bagienek. Nie bez znaczenia jest także chemia rolnicza oraz kłusownictwo. Dlatego podobne akcje prowadzone są w wielu rejonach w Polsce. Termin przeprowadzania akcji również jest nieprzypadkowy. Wczesna wiosna to czas godów, gdy kuropatwy dobierają się w pary. Przyrodnicy są dobrej myśli – jest duża szansa, że kuropatwy doczekają się potomstwa jeszcze w tym roku.

źródło: agropolska.pl
zdjęcie: M.Szczepanek, commons.wikimedia.org