Amazon inwestuje w fotowoltaikę i magazyny energii od Tesli

W zeszłym roku firma Amazon Global potwierdziła zamiar zainstalowania instalacji solarnych w 50 centrach przetwarzania i sortowania poza Stanami Zjednoczonymi do 2020 roku.

Amazon będący liderem sprzedaży detalicznej w UK przedstawił plany montażu instalacji fotowoltaicznej, która powstanie na dachu w centrum obsługi klienta w Tilbury. Wraz z panelami o łącznej mocy 4 MW zostanie zainstalowana bateria 3,77 MW Tesli, która ma wspomóc zasilanie.

Do budowy instalacji zostanie wykorzystanych ponad 15 000 modułów PV o mocy 270 kWp od Jinko Solar. Szacowane roczne zapotrzebowanie budynku na energię elektryczną z sieci wynosi obecnie prawie 20 GWh rocznie, a nowy system fotowoltaiczny ma wytwarzać rocznie ponad 3,5 GWh. Amazon oczekuje, że cała ta energia elektryczna zostanie zużyta na miejscu, co stanowi około 17,7% całkowitego zapotrzebowania.

Ponadto aż 28 jednostek Tesla Power Pack zostanie zainstalowanych z tyłu głównego budynku, aby zapewnić magazynowanie 3, 77 MW energii. Zgodnie z dokumentami zainstalowana bateria będzie czerpać z sieci w celu uzupełnienia wytwarzanej energii słonecznej, zmniejszając naprężenia w sieci podczas okresów szczytowego zapotrzebowania.

Jest to jak dotąd największy i jedyny projekt obejmujący instalację fotowoltaiczną i magazynowanie energii w akumulatorach. Według planów do jego realizacji mają zostać wykorzystane 82 falowniki firmy Huawei.

Rzecznik prasowy Amazon nie był w stanie wypowiedzieć się na temat tego, kiedy projekt zostanie ukończony lub czy rozważane jest przechowywanie baterii w innych siedzibach firmy w Wielkiej Brytanii.

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Mogą Ci się także spodobać

Codzienny raport smogowy – 15.11.

Wczoraj zachęcaliśmy do spacerów, dziś też to robimy, ale tylko w niektórych miastach. Smog nie odpuszcza i po jednym dniu wytchnienia powraca. Apelujemy – nie palcie złej jakości paliwem i dbajcie o stan techniczny swoich samochodów.

Kupa plastiku, czyli co z nas wychodzi

Rocznie 8 milionów ton plastiku trafia do oceanu. Gdy już znajdzie się w wodzie, rozpada się na kawałki. Najmniejsze jego cząstki mają mniej niż 5 milimetrów, a część z nich jest niewidoczna gołym okiem. Niektóre fragmenty pozostają zawieszone na różnych głębokościach, inne trafiają do organizmów morskich – ryb i skorupiaków. Te drobinki plastiku prędzej czy później dostarczy na nasz stół dorsz, łosoś albo pyszne krewetki.