Polska Badanie: Polacy wciąż boją się koronawirusa i deklarują, że za lokalne produkty zapłacą więcej 21 czerwca 2020 Polska Badanie: Polacy wciąż boją się koronawirusa i deklarują, że za lokalne produkty zapłacą więcej 21 czerwca 2020 Przeczytaj także Ekologia System kaucyjny: koniec okresu przejściowego. Czy zwracanie opakowań się opłaca? Od 1 stycznia 2026 roku w Polsce kończy się okres przejściowy systemu kaucyjnego. Butelki plastikowe, puszki metalowe i szklane butelki wielokrotnego użytku trafiają do obrotu wyłącznie z oznaczeniem kaucji, a każdy konsument, który je zwraca, może odzyskać kilkaset złotych rocznie. To nie tylko krok w stronę ochrony środowiska, ale także finansowa zachęta do zmiany konsumpcyjnych nawyków w celu ochrony domowego budżetu. Ekologia Świąteczne nadwyżki odpadów. Prawidłowa segregacja oraz co zrobić z choinką i żywnością? Koniec świąt to dla systemów gospodarki odpadami jeden z najbardziej obciążających momentów w roku. Do koszy trafiają nadwyżki jedzenia, opakowania po prezentach, dekoracje i choinki. Tymczasem wiele z tych rzeczy można jeszcze wykorzystać, oddać lub prawidłowo posegregować. Podpowiadamy, co zrobić z poświątecznymi nadwyżkami, by mniej trafiło na wysypiska, a więcej zostało w obiegu. Deloitte przeprowadziło badanie, z którego wynika, że aż 53 proc. Polaków chętnie kupi warzywa, owoce czy sery od lokalnych producentów, nawet jeśli w sklepach są droższe zagraniczne odpowiedniki. Rodacy wciąż nie czują się bezpiecznie z powodu koronawirusa. Reklama Badanie „Global State of the Consumer Tracker” wykazało ponadto, że aż 40 proc. z nas kupuje za dużo i na zapas, co niestety często przekłada się na marnotrawienie jedzenia. Polacy wciąż nie czują się bezpiecznie w sklepach stacjonarnych i boją się koronawirusa. Kupujemy lokalnie – Przed pandemią wielu deklarowało, że próbuje wybierać produkty z regionu, w którym mieszkają. Teraz widać to jeszcze wyraźniej – 53 proc. Polaków jest gotowych kupić produkty lokalne nawet, jeśli w ofercie sklepu znajdą się tańsze, zagraniczne – wskazał Michał Pieprzny z Deloitte. Ten trend będzie według niego nabierał coraz większego znaczenia i będzie coraz silniejszy, “a im krótsza ścieżka, którą przebył produkt zanim trafił na półkę, tym będzie on dla nas atrakcyjniejszy„. Z badania wynika, że Polacy najbardziej obawiają się o zdrowie rodziny i to determinuje ich decyzje zakupowe. Pod tym względem prezentujemy najwyższy wskaźnik w Europie. Większy niepokój wykazują jedynie obywatele Indii (80 proc.) i Chin (86 proc.). Sklep ma być blisko Zdaniem Krzysztofa Łagowskiego z Deloitte duża część konsumentów kładzie większy nacisk na „bezpieczeństwo” i bliskość sklepu bardziej niż na ceny, co będzie wspierać wzrost popularności mniejszych, lokalnych formatów. Według niego konsumenci zaczęli też lepiej planować wyjścia na zakupy tak, aby zmniejszyć liczbę wizyt w sklepie i skrócić czas spędzony na zakupach. – Impulsywność zakupów została zastąpiona robieniem list zakupowych – zaznaczył. Bar i kosmetyczka 35 proc. Polaków czuje się jednak na tyle bezpiecznie, by pójść do restauracji lub baru. Najbardziej boją się z kolei mieszkańcy Korei Południowej. W związku z epidemią niemal tyle samo Polaków ma obawy przed wizytą u fryzjera, kosmetyczki czy lekarza (40 proc.), co czuje się w takich kontaktach bezpiecznie (38 proc.) – podobnie Włosi (38 proc.). Źródło: pap.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.