Badanie: Polacy wciąż boją się koronawirusa i deklarują, że za lokalne produkty zapłacą więcej

Deloitte przeprowadziło badanie, z którego wynika, że aż 53 proc. Polaków chętnie kupi warzywa, owoce czy sery od lokalnych producentów, nawet jeśli w sklepach są droższe zagraniczne odpowiedniki. Rodacy wciąż nie czują się bezpiecznie z powodu koronawirusa. 

Badanie  “Global State of the Consumer Tracker” wykazało ponadto, że aż 40 proc. z nas kupuje za dużo i na zapas, co niestety często przekłada się na marnotrawienie jedzenia. Polacy wciąż nie czują się bezpiecznie w sklepach stacjonarnych i boją się koronawirusa. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Kupujemy lokalnie

Przed pandemią wielu deklarowało, że próbuje wybierać produkty z regionu, w którym mieszkają. Teraz widać to jeszcze wyraźniej – 53 proc. Polaków jest gotowych kupić produkty lokalne nawet, jeśli w ofercie sklepu znajdą się tańsze, zagranicznewskazał Michał Pieprzny z Deloitte. Ten trend będzie według niego nabierał coraz większego znaczenia i będzie coraz silniejszy, “a im krótsza ścieżka, którą przebył produkt zanim trafił na półkę, tym będzie on dla nas atrakcyjniejszy“.

Z badania wynika, że Polacy najbardziej obawiają się o zdrowie rodziny i to determinuje ich decyzje zakupowe. Pod tym względem prezentujemy najwyższy wskaźnik w Europie. Większy niepokój wykazują jedynie obywatele Indii (80 proc.) i Chin (86 proc.). 

Sklep ma być blisko

Zdaniem Krzysztofa Łagowskiego z Deloitte duża część konsumentów kładzie większy nacisk na “bezpieczeństwo” i bliskość sklepu bardziej niż na ceny, co będzie wspierać wzrost popularności mniejszych, lokalnych formatów. Według niego konsumenci zaczęli też lepiej planować wyjścia na zakupy tak, aby zmniejszyć liczbę wizyt w sklepie i skrócić czas spędzony na zakupach. – Impulsywność zakupów została zastąpiona robieniem list zakupowych – zaznaczył.

Bar i kosmetyczka

35 proc. Polaków czuje się jednak na tyle bezpiecznie, by pójść do restauracji lub baru. Najbardziej boją się z kolei mieszkańcy Korei Południowej. 

W związku z epidemią niemal tyle samo Polaków ma obawy przed wizytą u fryzjera, kosmetyczki czy lekarza (40 proc.), co czuje się w takich kontaktach bezpiecznie (38 proc.) – podobnie Włosi (38 proc.). 

Źródło: pap.pl