Polska Badanie: Polacy wciąż boją się koronawirusa i deklarują, że za lokalne produkty zapłacą więcej 21 czerwca 2020 Polska Badanie: Polacy wciąż boją się koronawirusa i deklarują, że za lokalne produkty zapłacą więcej 21 czerwca 2020 Przeczytaj także Ekologia UE ETS obejmie spalarnie od 2031 roku. Mieszkańcy mogą zapłacić więcej za odpady i ciepło Rozszerzenie unijnego systemu handlu emisjami ETS na spalarnie odpadów może okazać się jedną z najważniejszych zmian dla polskiej gospodarki komunalnej. Eksperci wskazują jednak, że dodatkowe koszty związane z zakupem uprawnień do emisji dwutlenku węgla mogą przełożyć się na wyższe opłaty za odbiór odpadów oraz ciepło systemowe produkowane w spalarniach. Ekologia Podlaskie liderem recyklingu odpadów komunalnych. W większości województw średni wynik nie osiągnął 55% Podlaskie osiągnęło w 2025 roku najwyższy w kraju średni poziom przygotowania odpadów komunalnych do ponownego użycia i recyklingu – 69,04%. Dane z pozostałych regionów pokazują jednak, że postępy są nierównomierne, a system nadal wymaga zmian w organizacji i finansowaniu. Eksperci podkreślają, że bez wdrożenia systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) dalsza poprawa może okazać się trudna. Deloitte przeprowadziło badanie, z którego wynika, że aż 53 proc. Polaków chętnie kupi warzywa, owoce czy sery od lokalnych producentów, nawet jeśli w sklepach są droższe zagraniczne odpowiedniki. Rodacy wciąż nie czują się bezpiecznie z powodu koronawirusa. Reklama Badanie „Global State of the Consumer Tracker” wykazało ponadto, że aż 40 proc. z nas kupuje za dużo i na zapas, co niestety często przekłada się na marnotrawienie jedzenia. Polacy wciąż nie czują się bezpiecznie w sklepach stacjonarnych i boją się koronawirusa. Kupujemy lokalnie – Przed pandemią wielu deklarowało, że próbuje wybierać produkty z regionu, w którym mieszkają. Teraz widać to jeszcze wyraźniej – 53 proc. Polaków jest gotowych kupić produkty lokalne nawet, jeśli w ofercie sklepu znajdą się tańsze, zagraniczne – wskazał Michał Pieprzny z Deloitte. Ten trend będzie według niego nabierał coraz większego znaczenia i będzie coraz silniejszy, “a im krótsza ścieżka, którą przebył produkt zanim trafił na półkę, tym będzie on dla nas atrakcyjniejszy„. Z badania wynika, że Polacy najbardziej obawiają się o zdrowie rodziny i to determinuje ich decyzje zakupowe. Pod tym względem prezentujemy najwyższy wskaźnik w Europie. Większy niepokój wykazują jedynie obywatele Indii (80 proc.) i Chin (86 proc.). Sklep ma być blisko Zdaniem Krzysztofa Łagowskiego z Deloitte duża część konsumentów kładzie większy nacisk na „bezpieczeństwo” i bliskość sklepu bardziej niż na ceny, co będzie wspierać wzrost popularności mniejszych, lokalnych formatów. Według niego konsumenci zaczęli też lepiej planować wyjścia na zakupy tak, aby zmniejszyć liczbę wizyt w sklepie i skrócić czas spędzony na zakupach. – Impulsywność zakupów została zastąpiona robieniem list zakupowych – zaznaczył. Bar i kosmetyczka 35 proc. Polaków czuje się jednak na tyle bezpiecznie, by pójść do restauracji lub baru. Najbardziej boją się z kolei mieszkańcy Korei Południowej. W związku z epidemią niemal tyle samo Polaków ma obawy przed wizytą u fryzjera, kosmetyczki czy lekarza (40 proc.), co czuje się w takich kontaktach bezpiecznie (38 proc.) – podobnie Włosi (38 proc.). Źródło: pap.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.