Świat Burmistrz Londynu prosi wielkie koncerny samochodowe o pieniądze na walkę z londyńskim smogiem 27 października 2017 Świat Burmistrz Londynu prosi wielkie koncerny samochodowe o pieniądze na walkę z londyńskim smogiem 27 października 2017 Przeczytaj także Smog Ogród a smog. Jak zaplanować zieleń, która ograniczy część pyłów? Drzewa i krzewy mogą ograniczać lokalną ekspozycję na część zanieczyszczeń, ale efekt zależy przede wszystkim od układu nasadzeń i przepływu powietrza. Przy otwartej drodze roślinność może tworzyć barierę między emisjami a miejscem przebywania ludzi. W zwartej zabudowie zbyt gęste korony mogą jednak utrudniać przewietrzanie i zwiększać stężenie pyłów przy ziemi. Smog Mieszkańcy będą mogli zaskarżyć programy antysmogowe. Rząd daje nowe narzędzie Rząd chce umożliwić mieszkańcom, organizacjom społecznym i przedsiębiorcom zaskarżanie do sądów administracyjnych lokalnych programów ochrony powietrza. Ta zmiana może zwiększyć presję na samorządy odpowiedzialne za walkę ze smogiem. Dane pokazują bowiem, że mimo obowiązywania uchwał antysmogowych wiele gmin wciąż nie realizuje ich skutecznie. Sadiq Khan nie spoczywa na laurach, jeśli chodzi o dbanie o interesy oddanego pod jego pieczę miasta. Wysłał on niedawno oficjalne pismo do kilku największych koncernów samochodowych, domagając się od nich współfinansowania walki z zanieczyszczonym londyńskim powietrzem. Powyższy dokument otrzymały takie przedsiębiorstwa, jak Mercedes-Benz, BMW czy Volkswagen. Reklama Burmistrz swoje działanie argumentuje wprost: jest przeciwny podwójnym standardom, jakie stosują powyższe koncerny samochodowe. Khan odwołuje się w tym miejscu do głośnej sprawy, związanej z 223 milionami funtów, jakie wymienione wyżej koncerny przekazały dla Funduszu Zrównoważonej Mobilności Miast, będącego rządowym projektem Niemiec – jednak pieniądze zostały przekazane tylko temu krajowi, z pominięciem Wielkiej Brytanii, co Sadiq Khan uznał za niesprawiedliwość. Co znaczące, swoje na sumieniu ma także Volkswagen w związku z tak zwaną dieselgate – głośną aferą, jaka rozpętała się w Stanach Zjednoczonych po tym, kiedy wyszło na jaw, że w samochodach tej marki zamontowano specjalne urządzenia, umożliwiające manipulowanie wynikami generowanej przez samochody szkodliwej emisji. Koncern przyznał się do błędu i wypłacił 15 mld dolarów rekompensaty. Wobec stosowania tego typu praktyk burmistrz Londynu postawił sprawę jasno. Nie godzi się na podwójne standardy i wypunktowuje dwulicowe zachowania przedstawicieli firm samochodowych. W lipcu brytyjski dyrektor Volkswagena usiadł w moim biurze i powiedział, że jego firma nie może dołożyć się do finansowania oczyszczania londyńskiego powietrza, jednak ich niemieccy koledzy dostają takie środki. Londyńczycy takie działanie uznają za niedopuszczalne – podkreślił Sadiq Khan. Powyższe działanie zostało z radością przyjęte przez londyńczyków i zwolenników czystego powietrza, jednak podkreślają oni, jak ważne jest, by w tej kwestii nie spoczywać na laurach. W podobnym tonie wypowiadają się także eksperci. Proszenie producentów samochodów o wzięcie przez nich odpowiedzialności za udział w kryzysie związanym z zanieczyszczeniem londyńskiego powietrza jest pierwszym krokiem do tego, by wzięli oni odpowiedzialność za swoje działania – skomentowała Areeba Hamid, działaczka na rzecz czystego powietrza z fundacji Greenpeace. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.