W lipcu ceny uprawnień do emisji CO2 złamały utrzymującą się od dwóch lat tendencję wzrostową. Ich wartość wyniosła nawet do 76 euro – to najniższa cena od marca 2022 roku. Co jest przyczyną i czy spadek utrzyma się w kolejnym miesiącach?
Spis treści
Ceny uprawnień do emisji CO2 spadły pierwszy raz od dwóch lat
Jak wynika z analizy Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE), lipiec przyniósł znacznie spadki w cenach uprawnień do emisji CO2. Osiągnęły one najniższą wartość od marca 2022 roku. Kwota uprawnień EUA, pomimo początkowego rekordowego spadku, poszybowała w górę tuż po inwazji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę.
Średnia ważona cen uprawnień EUA w lipcu wyniosła 80,29 euro. Najniższą wartość w ubiegłym miesiącu osiągnęły 27 lipca – nieco ponad 76 euro. Pomimo spadków ceny mieściły się w wahaniach utrzymujących się od kilku miesięcy.
Dlaczego ceny uprawnień do emisji spadły?
KOBiZE sugeruje, że przyczyną spadku cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla w lipcu br. był przyjęty przez KE plan ograniczenia zapotrzebowania na gaz o 15% w najbliższym okresie grzewczym.
Inwestorzy potraktowali to prawdopodobnie jako zapowiedź przyszłego ograniczenia popytu na energię elektryczną w UE, co niewątpliwie wpłynie na spadek emisji i popytu na uprawnienia EUA. Na negatywne nastroje inwestorów mogła mieć wpływ również coraz bardziej uwidaczniająca się na horyzoncie recesja, którą może wywołać odcięcie dostaw gazu z Rosji, wysoka inflacja czy zacieśnianie polityki monetarnej przez państwa UE. Do wyprzedaży uprawnień przez inwestorów mogła doprowadzić również rosnąca niepewność, co do realizacji pomysłu uwolnienia ok. 200-250 mln uprawnień z rezerwy MSR w ramach RePowerEU – czytamy w raporcie KOBiZE.
Czy spadek cen uprawnień EUA się utrzyma?
Pomimo, że ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla znalazły się w lipcu na najniższych poziomach od ponad sześciu miesięcy, z początkiem sierpnia znów wzrosły, sięgając w pewnym momencie granicy bliskiej 100 euro. Nie ma jednak pewności, w którą stronę będą zmierzać ceny w najbliższych miesiącach.
Zdaniem KOBiZE szybkie odbicie cen może świadczyć o sile rynku handlu emisjami. Jeśli wybiją one na poziom 90 euro, niewykluczone, że tendencja wzrostowa będzie się dalej utrzymywać i może paść kolejny rekord cen przed końcem bieżącego roku.
Kluczowe czynniki wskazane w raporcie, które będą miały wpływ na handel emisjami to wielkość emisji w nadchodzącej zimie, która zależy od tego, jak kraje UE poradzą sobie z kryzysem energetycznym. Na ten moment przewiduje się, że niedobory gazu, a także problemy z elektrowniami jądrowymi wpłyną na zwiększenie spalania węgla, co niewątpliwie poskutkuje wzrostem emisji gazów cieplarnianych.
Niewykluczone, że tegoroczna susza i wyschnięcie Renu, który jest jedną z ważniejszych dróg przewozu węgla do niemieckich elektrowni, spowoduje mniejsze spalanie paliw kopalnych. Wówczas zmniejszą się emisje, a z nimi popyt na uprawnienia EUA.
Z drugiej strony, planowane zwiększenie udziału OZE oraz podaży uprawnień w EU ETS w ramach pakietu RePowerEU mogą wpłynąć na obniżenie cen.
Na czym polega handel emisjami i system EU ETS?
Handel uprawnień do emisji to kluczowy element polityki klimatycznej Unii Europejskiej, który obowiązuje od 2005 roku. Systemem EU ETS obejmuje 31 państw i jest największym rynkiem emisji na świecie. Zysk z handlu emisjami trafia do państwowego budżetu i ma wspierać transformację energetyczną.
- Więcej informacji znajdziesz tutaj: Co to jest handel emisjami?
Źródło: KOBiZE, tradingeconomics.com
Fot. główna: Canva
Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.