Chińczycy rozwijają swój przemysł fotowoltaiczny w Indiach, aby unikać ceł antydumpingowych

Jeden z największych producentów paneli fotowoltaicznych z Chin ogłosił kilka dni temu, że zamierza zainwestować 309 milionów dolarów w rozbudowę swoich fabryk znajdujących się w Indiach. Wszystko w celu ominięci ceł, jakie nakładane są na systemy PV pochodzące z Chin przez coraz więcej krajów, takich jak: Stany Zjednoczone czy państwa Unii Europejskiej.

Decyzja Longi Solar Technology idzie w ślad za rozporządzeniem prezydenta USA, Donalda Trumpa z 24 stycznia tego roku, które nałożyło 30% cło na importowane do Stanów Zjednoczonych moduły słoneczne.

Chińscy producenci dominują obecnie rynek PV na całym świecie. Duży wzrost produkcji połączony z niską ceną tych modułów, sprawił, że technologie solarne stały się powszechne i łatwo dostępne. Jednakże ma to także swoje wady – lokalni producenci z Europy, USA czy Indii zwracają uwagę, że nie mają szans w konkurencji z Chińczykami, którzy często stosują dumpingowe praktyki.

Jak mówi dyrektor Longi Solar Technology, Max Xia, firma poza Chiny eksportuje jedynie około 10% swojej całkowitej produkcji, ale mocno stara się wspierać globalizację sprzedaży technologii. „Uważamy, że prędzej czy później praktyki antydumpingowe czy po prostu chroniące lokalnych producentów będą wprowadzane w wielu krajach. Dlatego też zdecydowaliśmy się na zainwestowanie w fabryki systemów PV w Malezji i Indiach. Przygotowujemy się do przeciwdziałania ruchom innych państw”, skomentował Xia.

Wypowiedzi dyrektora Longi są, jak na chiński sektor PV, bardzo bezpośrednie. Inni producenci nie przyznają się, że budowa fabryk poza Chinami, np. w Indiach i południowo-wschodniej Azji, ma na celu unikanie ceł. Większość z nich tłumaczy, że zabiegi te „przybliżają ich do klientów” albo umożliwiają „skorzystanie z lokalnych talentów i lepszego łańcucha zaopatrzenia”.

Ta migracja chińskiego przemysłu poza Chiny utrudnia wysiłki USA i UE w kontrolowaniu importu systemów PV, jak i w przeciwdziałaniu praktykom dumpingowym. Po wprowadzeni ceł przez Stany Zjednoczone i kraje europejskie część producentów zaczęła dostarczać instalacje na te rynki z fabryk, które znajdowały się poza Chinami.

Firma Longi już od jakiegoś czasu korzysta z fabryki modułów PV w stanie Andhra Pradesh w Indiach. Najnowsze inwestycje mają podwoić możliwości produkcyjne w tym zakładzie.

Xia podkreśla, że nakładanie ceł na chińskie systemy PV utrudnia adaptacje nowych, ekologicznych źródeł energii elektrycznej. „To może doprowadzić do zielonej wojny handlowej”, komentuje dyrektor Longi i dodaje, że: „to zadziwiające, bo cały świat przejęty jest zmianami klimatycznymi, ale ci sami ludzie, którzy zamartwiają się ekologią i próbują rozwiązać problemy z implementacją OZE, nie widzą problemów w nakładaniu ceł na systemy fotowoltaiczne”.

Longi Solar Technologies, z siedzibą w Xi’an na zachodzie Chin, sklasyfikowane jest jako siódma na świecie firma produkująca panele fotowoltaiczne, jak informuje w swoim zestawieniu czasopismo „PV Tech”. W pierwszej dziesiątce tej listy jest jedynie Hanhwa-Q Cell, wspólne przedsięwzięcie Południowej Korei i Niemiec.

Indie są obecnie uznawane za jeden z najbardziej obiecujących rynków dla systemów PV. Niestety tanie, importowane z Chin moduły fotowoltaiczne skutecznie podcięły skrzydła ambicjom rządu w New Delhi, jeśli chodzi o budowę własnego przemysłu. Obecnie, jak wskazują rządowe statystyki, 90% wykorzystywanych w tym kraju modułów PV pochodzi z Chin.

Indie rozważają, jak mówił tamtejszy minister finansów, wprowadzenie tymczasowego cła na poziomie aż 70% dla modułów z Chin i Malezji, które miałoby pomóc lokalnemu przemysłowi odzyskać rynek i zapobiec „dalszej jego dewastacji”.

    Dodaj komentarz

Poprzedni artykuł

Pierwsze wyścigi motocyklów elektrycznych MotoE już w 2019 roku

Następny artykuł

Prezydent Wrocławia „nagrodzony” pucharem za smog

Mogą też Ci się spodobać...



Tagi: , , ,