Coraz więcej foczych szczeniąt w helskim fokarium, coraz mniej wolontariuszy

Rozpoczął się najgorętszy okres pracy ośrodka rehabilitacji fok, działającego przy Stacji Morskiej na Helu. Pilnej pomocy potrzebują młode, którymi z różnych powodów nie opiekują się matki. Niestety, z uwagi na panującą epidemię koronawirusa, fokarium nie może liczyć na wsparcie wolontariuszy. Ośrodek prosi o wsparcie finansowe.

Obecnie pod opieką ośrodka znajduje się 30 małych fok. Niedawno trafiły do niego trzy focze szczenięta: Chatynka, która trafiła do niego 21 marca oraz Kołobrzeżek i Miszka, którzy przyjechali tam następnego dnia. Przyczyną ich podjęcia było niedożywienie oraz odwodnienie. Jedna z fok pod opiekę helskiego fokarium trafiła jeszcze w niemowlęcym futrze, zwanym lanugo. To jednak dopiero początek wytężonej pracy personelu, ponieważ na przełomie lutego i marca na wybrzeżach północnego Bałtyku – w Finlandii, Estonii czy Szwecji rodzi się nowe pokolenie fok szarych. Młode osobniki pierwsze tygodnie życia powinny spędzać pod opieką matki. Jednak niektóre z nich są porzucane i same sobie nie poradzą. Nie potrafią jeszcze polować na ryby i powinny być karmione mlekiem matki. Stają się niedożywione i odwodnione, a także bardziej podatne na różnego rodzaju choroby.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Obecnie Stacja Morska im. Profesora Krzysztofa Skóry Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego w Helu nie może liczyć na pomoc wolontariuszy w tym okresie.

„W tym roku będzie szczególnie trudno, jeśli maluchów wymagających naszej opieki będzie tak dużo jak w poprzednim roku. W związku z koronawirusem nie mogą im pomagać wolontariusze. Pamiętajcie o naszej załodze każdego dnia. Bardzo Was prosimy trzymajcie kciuki za ich (foczych szczeniąt – przyp. red.) szybki powrót do zdrowia i za naszą załogę, która z racji stanu epidemii nie korzysta ze wsparcia wolontariuszy w naszym ośrodku przy opiece nad pacjentami” – czytamy na facebookowym profilu ośrodka.

Tymczasem trójka szczeniąt znajdujących się pod opieką pracowników fokarium powoli wraca do zdrowia.

„Dziewczyny – Chatynka i Miszka – zaliczyły dziś pierwszą kąpiel. Co ważne, Chatynka od razu zainteresowała się rybką. Kołobrzeżek – w białym futerku lanugo – wciąż jeszcze potrzebuje dużo odpoczynku na lądzie, w ciepłym kąciku naszego szpitalika. Cała trójka czuje się dobrze”  – relacjonują pracownicy.

Stacja Morska im. Profesora Krzysztofa Skóry Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego w Helu prosi jednocześnie o wsparcie finansowe, dzięki któremu uda się utrzymać należytą opiekę nad podopiecznymi. Wpłat można dokonywać poprzez przelew na stronie: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/fokarium

Źródło: facebook.com/Fokarium/