Czy era glifosatu dobiega końca? Kolejny proces sądowy Bayera

Czy era glifosatu dobiega końca? Kolejny proces sądowy Bayera

Glifosat, czyli kontrowersyjny składnik preparatu niszczącego chwasty uznany przez Międzynarodowa Agencję Badań nad Rakiem jako potencjalnie rakotwórczy, budzi duże kontrowersje. W 2016 r. na obradach ONZ zyskał miano nieszkodliwego w małych ilościach. Aktualnie Bayer, który przejął Monsanto, ma płacić miliony dolarów poszkodowanym przez ten środek. Czy glifosat zniknie ze znanego na całym świecie preparatu o nazwie Roundup?

Glifosat przed sądem

W związku z licznymi zażaleniami i orzeczeniem sądu wskazującego na związek między powstaniem nowotworu a przedostaniem się do organizmu glifosatu, Bayer zapowiedział wymianę glifosatu na inny składnik. Koncern farmaceutyczny przegrał już nie pierwszy proces. Obecny w San Fransisco kosztował firmę ok. 90 mln dolarów. 

Jednak Bayer podtrzymuje, że związek pomiędzy glofosatem a chorobą nowotworową u pary, nie został udowodniony. „Znaczna część naukowców nie potwierdza związku przyczynowego między NHL a glifosatem” – podał koncern. NHL to chłoniak nieziarniczy, czyli nowotwór. Bayer zabezpieczył kwotę w wysokości 4,5 mld dolarów na poczet ewentualnych pozwów, ugód i wyroków. Koncern ma w planie uruchomić stronę internetową informującą o naukowych wynikach badań oraz bezpieczeństwa stosowania Roundupu (inaczej Randapu). Przewiduje się współpracę z Agencją Ochrony Środowiska i zmianę etykiet preparatu.

Chcesz wiedzieć, czym jest Roundup? Czytaj więcej w artykule:

Nowy składnik za 2 lata

Jednak liczba skarg i pozwów wciąż się zwiększa, nawet do kilku tysięcy, dlatego firma zapowiedziała na 2023 r. wymianę glifosatu na inny środek. Czy lepszy? Bayer planuje zastąpić glifosat, czyli główny składnik Roundupu innymi związkami chemicznymi. Właśnie ten produkt wywołuje liczne kontrowersje na całym świecie. Pestycydy przedostają się do gleby i do środowiska wodnego. Zwierzę, które poliże trawnik spryskany Roudupem, może ponieść śmierć. Jednak Bayer podkreśla, że krok wycofania glifosatu z Roundupu to ruch zapobiegawczy w razie przyszłych roszczeń.

W preparatach przeznaczonych “dla profesjonalistów” i rolników glifosat będzie nadal obecny.

Nie tylko na chwasty: glifosat w herbacie

Niedawno opublikowano informację o wykryciu glifosatu w torebkach herbat znanych i dużych, czołowych marek. Glifosat nie jest tylko stosowany do nawożenia, szybszego wzrostu roślin i zwalczania chwastów. Stosuje się go np. do suszenia i konserwowania surowców. 

Fundacja Konsumentów opublikowała raport, w którym wykazano, że glifosat znalazł się w prawie połowie przebadanych próbek herbat (6 na 13). Przebadano między innymi herbaty marek: Lipton, Tetley, Twinnings, Lord Nelson, Dary Natury oraz Ahmad. Znikoma, ale obecność glifosatu wykryto też w: Dilmah Ceylon Gold i Dilmah Premium Tea, Teekanne English Breakfast, Lipton Gold Tea, Nelson Black Tea, Greenfield Golden Ceylon. 

Jednocześnie testowane herbaty spełniają unijne normy w zakresie najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości glifosatu, co ma gwarantować ich bezpieczne spożywanie.

Każda z próbek zawierała małe ilości kationu trimetylosulfoniowego, substancji, która może wskazywać na zastosowanie glifosatu, ale jak wynika z raportu European Tea Committee (ETC) oraz European Herbal Infusions Association (EHIA) powstaje w wyniku naturalnych procesów.

źródło: wnp.pl, money.pl, European Tea Committee (ETC), European Herbal Infusions Association (EHIA)