Czy i dlaczego konie z Morskiego Oka nadal mają się źle?

O prawach zwierząt w Polsce mówi się coraz więcej. Choć rządowy projekt 5 dla zwierząt został wstrzymany, a jego losy są nieznane, to liczne fundacje prozwierzęce wciąż aktywnie działają, zarówno na rzecz zwierząt domowych, jak i gospodarskich i hodowlanych – w tym koni. Ogólnokrajowa Fundacja Viva! podała niepokojącą informację na temat odwołanych badań koni z Morskiego Oka. Co to oznacza w praktyce?

Co się odwlecze… zostanie odwołane

Konie, które corocznie przewożą ogromną ilość turystów z Palenicy Białczańskiej i innych tatrzańskich rejonów do Morskiego Oka niejednokrotnie zmuszane były do ciężkiej i morderczej pracy. Dlatego tak ważne są regularne badania zwierząt, które mogą przesądzić o ich przyszłym zdrowiu i życiu. Jak podaje Viva! TPN w tym roku przełożył już letnie badania zwierząt, które intensywnie pracowały bez wykonanych badań weterynaryjnych. Wtedy Tatrzański Park Narodowy podjął tę decyzję z uwagi na „brak możliwości ich przeprowadzenia z powodu pandemii” oraz na niemożność zachowania dystansu pomiędzy furmanami a weterynarzami. Przypomnijmy, że latem nie obowiązywały już żadne obostrzenia związane z przemieszczaniem się, nie było również nakazu noszenia maseczek na świeżym powietrzu.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Co na to fundacje?

Jak podaje Anna Plaszczyk, koordynatorka kampanii ratowania koni z Morskiego Oka w Vivie!, o ratowanie koni i przeprowadzanie badań na czas walczą już wiele lat. Tym bardziej niezrozumiały jest fakt, że odwołano badania z przyczyn niezgodnych z rzeczywistością. Bowiem przez całe lato można było przewozić pełną liczbę osób, nie było konieczne noszenie maseczek w przyrodzie, więc dlaczego przeniesiono te badania na jesień? – pyta Anna Plaszczyk.

Zdanie weterynarzy

Również lekarze weterynarii nie mają wątpliwości – żeby sprawdzić realny stan zdrowia koni, trzeba wykonywać badania w momencie, kiedy zwierzęta są najbardziej obciążone pracą – tylko wtedy można określić, jak transport wpływa na konie. Można wykonać dwa badania, aby porównać kondycję zwierząt w różnych okresach, ale przełożenie badań na jesień od razu wskazywało, że mogą się nie odbyć ze względu na nadejście drugiej fali pandemii – mówiła zaniepokojona Anna Zielińska, wiceprezeska Fundacji.

Badania odwołane

TPN wyznaczył nową datę przebadania koni na koniec października. Pomimo interwencji fundacji, Tatrzański Park Narodowy nie wziął pod uwagę jej wcześniejszych próśb. Na nic zdało się przytoczenie stanowiska specjalistów, którzy sugerowali odbycie badań w momencie największego obciążenia zwierząt. W takich sytuacjach trzeba wykonywać badania ortopedyczne, a jeśli nie ma ruchu, z jakim zmagają się zwierzęta latem, zasugerowano przeprowadzenie badań z obciążeniem np. w postaci worków z piaskiem. 

Jesienią TPN poinformował, że z powodu pandemii oraz szybko zachodzącego słońca badania w 2020 roku nie odbędą się wcale. 

Po raz kolejny mamy sytuację, w której Tatrzański Park Narodowy robi wszystko, by nie robić nic w sprawie koni z Morskiego Oka. W szczycie sezonu, kiedy nie mieliśmy żadnych obostrzeń związanych z pandemią, można było przeprowadzić badania i wykluczyć z pracy chore konie, a także organizując badania zgodnie z naszymi postulatami, formułowanymi od lat sprawdzić, czy badania weterynaryjne potwierdzają, czy wykluczają pracę koni w przeciążeniach. Należy tu podkreślić, że badania z poprzednich lat, choć niedoskonałe, i tak pokazują, że część zwierząt pracowała w przeciążeniu. Tymczasem po raz pierwszy od wielu lat w tym roku badania koni w ogóle się nie odbyły – dodaje Anna Plaszczyk.

Jaka przyszłość czeka konie z Morskiego Oka, czy doczekają się swoich praw i zostaną odciążone od ciężkiej pracy? W ciągu ostatnich lat byliśmy świadkami wielu wypadków – w tym śmiertelnych – z udziałem koni w Morskim Oku. Sytuacja niejednokrotnie się powtarza, dlatego fundacje ciągle apelują o zakończenie transportu konnego w tym regionie.

źródło: ratujkonie.pl