Czy w tym pociągu jest miejsce dla rowerów? Koszty i nowe regulacje UE

Nowe regulacje dotyczące przewozu rowerów w pociągach na terenie Unii Europejskiej mają być pomocne dla rowerzystów, ale także dla środowiska. Jeśli zamiast wysokoemisyjnego środka transportu np. samochodu benzynowego, ludzie wybiorą miks rowerowo-pociągowy, z pozytywów skorzysta każda ze stron.

Czekając na lepsze jutro

Nikogo nie trzeba przekonywać, że jazda na rowerze ma właściwie same plusy. Dobrze przygotowany kolarz czy też hobbystycznie jeżdżąca osoba może czerpać z jazdy ogrom korzyści. Pozytywne rezultaty są też zauważalne bezpośrednio w środowisku – mniejsza emisja, zdrowsze społeczeństwo, czego chcieć więcej?

Więcej komfortu podczas przejazdu pociągiem z rowerem mogłoby zachęcać podróżników do zwiedzania lokalnych terenów, kraju, a także przygranicznych państw. Jazda pociągiem w jedną stronę, a powrót do domu rowerem malowniczymi trasami? To może być niezapomniana przygoda. Natomiast na wejście w życie unijnej dyrektywy musimy poczekać. 

Unijna zachęta i wymogi zielonej dyscypliny

UE ogłosiła niedawno, że aprobuje szereg regulacji dla pasażerów w związku z przejazdami kolejowymi. Wśród nich pojawił się pomysł ulepszenia i zwiększenia komfortu dla podróżujących z rowerami (w tym elektrycznymi). Łatwiejszy transport, o wiele więcej miejsc na rowery w składzie, czy zwiększenie praw pasażera, te postanowienia miałyby przyczynić się do nurtu zielonej mobilności.

Jednak są reguły, aby ową zieloną mobilność móc realizować. Państwa członkowskie mogą korzystać z nowych ustaleń Rady UE jeżeli przeprowadzą modernizację starego taboru lub zamówią nowy, zapewne o niższej emisji tabor.

Rada postanowiła, że prawa pasażera będą bardziej respektowane, np. jeżeli będzie musiał zrezygnować z podróży, zostaną mu zwrócone koszty, lub jeśli pociąg się znacznie spóźni, czy zostanie odwołany, operator kolei będzie musiał przygotować alternatywną trasę i transport dla pasażera.

Jeżeli operator nie zdążył poinformować pasażera o dostępnych opcjach w ciągu 100 minut, podróżny może skorzystać z alternatywnego publicznego transportu lądowego z własnej inicjatywy, a przewoźnik musi zwrócić poniesione kosztywynika z postanowień Rady.

Z kolei odszkodowanie za opóźnienia nie ulegnie zmianie – 25% ceny biletu zostanie zwrócone za spóźnienie od 60 do 119 minut i 50% ceny biletu pokryje operator za opóźnienie 120 minut lub więcej. Z kolei ekstremalne warunki pogodowe, nawet te wywołane ociepleniem klimatu, nie zobowiązują operatora do zwrotu kosztów biletu. Warto chronić środowisko, wówczas nasz pociąg może nie padnie ofiarą anomalii klimatycznych.

Przewóz roweru w polskim pociągu. Zasady

Pociągi polskie (PKP Intercity) ogłaszają na swojej stronie co jakiś czas nowe zasady, obowiązujące podróżujących rowerzystów. Zabranie roweru do pociągu wiąże się z opłatą. Niezależnie od długości trasy przewoźnik pobiera zryczałtowaną opłatę w wysokości  9,10 zł. Jeżeli nie kupimy biletu na rower przed odjazdem, a dopiero na pokładzie, spotkamy się z dodatkową opłatą wynoszącą 10 zł.

Dodatkowo przewoźnik zaznacza, że nie każdy pociąg nadaje się do przewożenia roweru. Jeżeli mamy możliwość, to musimy sami sprawdzić na stronie internetowej, czy przy danym kursie znajduje się ikona z rowerem. W danym składzie również widnieje logo roweru. Jeśli takie znajdziemy, można z pewnością wsiadać na pokład ze swoim jednośladem.

Rowery ustawia się zazwyczaj w miejscu wyznaczonym, np. na początku, w przedsionku lub na końcu składu. Ale często bywa tak, że rower możemy trzymać “przy sobie” w dowolnym miejscu pojazdu. W zależności od załogi składu możemy spotkać się z różnorodnym nastawieniem do przewozu rowerów. Różnice dot. podróżowania z rowerem są dostrzegalne w różnych typach pociągów: TLK, IC, EIC, czy EIP. Roweru zwykle nie przewozi się w warsie i w kuszetce. 

źródło: www.intercity.pl, okmagazyn.pl