Dotacje OZE „Czyste Powietrze” na zakręcie. Branża alarmuje: to może być zapaść transformacji energetycznej 09 lipca 2025 Dotacje OZE „Czyste Powietrze” na zakręcie. Branża alarmuje: to może być zapaść transformacji energetycznej 09 lipca 2025 Przeczytaj także Dotacje OZE Czyste Powietrze: planowany bon 1500 zł na audyt energetyczny. Rosnąca rola operatorów Czyste Powietrze: planowany bon 1500 zł na audyt energetyczny. Rosnąca rola operatorów Audyt energetyczny pozwala ocenić stan budynku, dobrać zakres prac i oszacować możliwe oszczędności energii, dlatego jest ważnym etapem przed rozpoczęciem termomodernizacji. Koszt takiej usługi to wydatek rzędu 1000-2500 zł. Dla rodzin o najniższych dochodach, konieczność wcześniejszego opłacenia dokumentu może utrudniać rozpoczęcie inwestycji w ramach programu Czyste Powietrze. Rozwiązaniem ma być bon na audyt energetyczny. NFOŚiGW pracuje nad bonem na audyt energetyczny Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) podczas konferencji prasowej dotyczącej pakietu zmian w programie Czyste Powietrze potwierdził, że prowadzone są prace dotyczące tzw. bonu na audyt energetyczny. Według zapowiedzi wartość bonu ma wynosić około 1500 zł. Ostateczna kwota i zasady jego przyznawania nie zostały jednak zatwierdzone. Wsparcie ma stać się systemowym rozwiązaniem finansującym audyt energetyczny, który jest konieczny w celu ubiegania się o przyznanie dotacji na kompleksową termomodernizację. Rozwiązanie to ma zdjąć z beneficjentów ciężar ponoszenia tej opłaty z własnej kieszeni na starcie procesu, co ma zwiększyć dostępność i usprawnić program. Główne aktualizacje zasad „Czystego Powietrza” w zapowiedzianej „małej reformie” wchodzą w życie 20 lipca 2026 roku, ale na samo wdrożenie bonów trzeba będzie poczekać dłużej. NFOŚiGW zapowiada, że należy spodziewać się ich jeszcze w tym roku, jednak wiele zależy od prowadzonych dodatkowych konsultacji z samorządami, które będą odpowiedzialne za ich dystrybucję. Wcześniej, bo już od 20 lipca beneficjenci mogą liczyć na takie zmiany, jak: rozszerzenie katalogu wyjątków od wymogu trzyletniego okresu własności nieruchomości, waloryzację o 10% maksymalnych stawek na wybrane prace termomodernizacyjne, wydłużenie ze 120 do 180 dni terminu wykonania prac objętych zaliczką. https://swiatoze.pl/nowa-odslona-programu-czyste-powietrze-od-20-lipca-wyzsze-stawki-i-180-dni-na-prace-objete-zaliczka/ Rola samorządów jako operatorów Czystego Powietrza Wdrażany mechanizm bonów na audyt energetyczny ma być ściśle związany z funkcją operatora Czystego Powietrza, jaką mogą pełnić jednostki samorządu terytorialnego (JST) dla swoich mieszkańców. To właśnie one, a nie NFOŚiGW czy wojewódzkie fundusze, mają pełnić rolę bezpośrednich dystrybutorów tych środków. Możliwość uzyskania przez mieszkańców bonu na audyt będzie uzależniona od tego, czy lokalna jednostka przystąpiła do programu jako operator. Dotychczas na pełnienie tej funkcji zdecydowało się nieco ponad 1400 samorządów, podczas gdy ponad 2000 z nich prowadzi jedynie punkty konsultacyjne. Oznacza to, że w wielu regionach kraju beneficjenci nie mogliby obecnie skorzystać z bonu do audytu. Wiele JST powstrzymuje się przed wejściem w rolę operatora, obawiając się: znacznego obciążenia logistycznego, odpowiedzialności za merytoryczne prowadzenie beneficjenta, konieczności potwierdzania efektów ekologicznych inwestycji. Fundusz wskazuje, że powiązanie tego mechanizmu wsparcia z funkcją operatora może stanowić silny czynnik motywacyjny dla włodarzy, aby przystąpić do programu w charakterze operatora. Dodatkowym powodem do podjęcia się tej roli mogą być oczekiwania mieszkańców, by nie utracić początkowego wsparcia na przeprowadzenie audytu energetycznego. Kluczowe zasady mechanizmu wciąż nieznane Na razie bon na audyt energetyczny pozostaje zapowiedzią, a jego ostateczna wysokość, sposób przyznawania i rola gmin wymagają jeszcze doprecyzowania. Kluczowe będzie również rozstrzygnięcie, w jaki sposób ze wsparcia skorzystają mieszkańcy samorządów, które nie pełnią funkcji operatora programu. Dopiero po zakończeniu konsultacji będzie można ocenić, czy nowe rozwiązanie rzeczywiście będzie w stanie usunąć barierę finansową na początku termomodernizacji. Zobacz też: Beneficjenci odzyskują należne pieniądze. Przełomowy wyrok w sprawie programu „Czyste Powietrze” Źródła: NFOŚiGW, MKiŚ, własne Fot. arch. światOZE.pl Dotacje OZE Nowa odsłona programu Czyste Powietrze. Od 20 lipca wyższe stawki i 180 dni na prace objęte zaliczką Program „Czyste Powietrze” od swojego startu we wrześniu 2018 roku przechodzi kolejną modyfikację, która ma ułatwić korzystanie z dotacji i lepiej dostosować wsparcie do kosztów inwestycji. Zmiany to efekt ponad 1370 szczegółowych uwag zgłoszonych na etapie konsultacji społecznych przez beneficjentów, przedstawicieli branży i samorządy. Wzrosną maksymalne stawki na wybrane prace termomodernizacyjne, rozszerzone rozstaną wyjątki od 3-letniego okresu własności, a beneficjenci prefinansowania otrzymają więcej czasu na wykonanie prac objętych zaliczką. Program „Czyste Powietrze”, jeden z filarów walki o lepszą jakość powietrza w Polsce, przeżywa poważny kryzys. Choć w teorii ma wspierać termomodernizację domów jednorodzinnych i wymianę kopciuchów, w praktyce z każdym miesiącem coraz bardziej pogłębia frustrację beneficjentów i firm wykonawczych. W pierwszym półroczu 2025 roku liczba składanych wniosków spadła dziesięciokrotnie – z kilkudziesięciu tysięcy miesięcznie do raptem 5,5 tys. w kwietniu i maju, a od lipca wypłaty środków zostały wstrzymane, co grozi odpływem inwestorów i likwidacją tysięcy miejsc pracy. Reklama Spis treści ToggleTysiące rodzin i firm czeka – a oddechu nie maReforma, która miała pomóc, pogłębiła chaosRaporty nie pozostawiają złudzeń: mamy do czynienia z zapaściąKto za to zapłaci?Czy „Czyste Powietrze” można jeszcze uratować? Tysiące rodzin i firm czeka – a oddechu nie ma Związek Pracodawców Czystego Powietrza nie ma wątpliwości: jeśli nic się nie zmieni, setki małych i średnich firm w sektorze OZE znajdą się na krawędzi bankructwa. Z niepokojem obserwujemy, jak program strategiczny dla transformacji energetycznej Polski staje się pułapką dla uczciwych wykonawców. Opóźnienia w wypłatach dotacji sięgają ośmiu miesięcy. Firmy nie mają jak finansować kolejnych inwestycji – ostrzega Mariusz Dąbek, prezes Związku PCP. Według danych organizacji: tysiące rodzin wciąż czeka na rozliczenie inwestycji sprzed kilku miesięcy, nowe wnioski czekają na rozpatrzenie miesiącami, setki firm ograniczają zatrudnienie lub zamrażają nowe projekty. Zamiast przyspieszenia modernizacji budynków, program spowalnia inwestycje. To groźne nie tylko dla samych wykonawców – ale też dla planu redukcji smogu i emisji CO₂ w Polsce. PCP ostrzega: bez standaryzacji i operatorów bankowych program Czyste Powietrze może się załamać Reforma, która miała pomóc, pogłębiła chaos 31 marca 2025 r. wprowadzono nowelizację programu – miała ograniczyć nadużycia i uprościć zasady. W praktyce jednak okazała się pułapką biurokratyczną. Największe kontrowersje wzbudzają nowe limity kosztów kwalifikowanych, które – według branży – są o 30-40% niższe od rzeczywistych stawek rynkowych. Sztywne limity nie uwzględniają realnych kosztów urządzeń i materiałów, ani różnic między regionami kraju. To zmusza beneficjentów do wyboru najtańszych rozwiązań, często gorszej jakości – podkreśla Związek PCP w apelu do rządu. Dodatkowo w wielu miejscach to gminy przejęły rolę operatorów programu. Samorządy, które często nie mają wystarczającej kadry ani doświadczenia, nie radzą sobie z nadzorem nad tysiącami wniosków i rozliczeń. W efekcie pojawiają się nieprawidłowości – preferowanie lokalnych wykonawców, blokowanie konkurencji, a nawet uznaniowe odrzucanie dokumentacji. Raporty nie pozostawiają złudzeń: mamy do czynienia z zapaścią Według raportu SmogLab, w ciągu zaledwie dwóch miesięcy liczba złożonych wniosków spadła niemal dziesięciokrotnie. Polski Alarm Smogowy mówi wprost o kryzysie, który może mieć skutki gospodarcze i społeczne. Od restartu Programu w kwartale złożono tyle wniosków, ile wcześniej składano w dwa tygodnie. To zapaść – mówi Piotr Siergiej z PAS. Branża OZE bije na alarm: zaufanie do programu, który miał napędzać rynek pomp ciepła, termomodernizacji i OZE w domach jednorodzinnych, gwałtownie maleje. Wielu inwestorów, widząc problemy z wypłatami, wstrzymuje się z realizacją projektów. To oznacza, że Polska może nie wypełnić celów klimatycznych ani zobowiązań wobec UE. Kto za to zapłaci? Problem uderza nie tylko w beneficjentów. Jeśli setki wykonawców zamkną działalność, odbudowa rynku instalacji OZE potrwa lata. Nie żądamy taryfy ulgowej, ale systemu, który nie penalizuje uczciwych firm – apeluje prezes Dąbek. Związek PCP wskazuje trzy rozwiązania, które mogą uratować program:1️. Natychmiastowe przyspieszenie wypłat zaległych dotacji – rozładowanie wielomiesięcznych zatorów.2️. Korekta limitów kosztów kwalifikowanych do stawek rynkowych.3️. Uruchomienie bankowych operatorów programu – gminy, które nie mają kadr, nie udźwigną tego zadania. Czy „Czyste Powietrze” można jeszcze uratować? Dla wielu rodzin, które zainwestowały w nowe kotły, pompy ciepła czy docieplenie domów, „Czyste Powietrze” to jedyna realna szansa na niższe rachunki i zdrowsze powietrze. Bez odbudowy zaufania program może nie tylko nie osiągnąć swoich celów, ale wręcz pogłębić problemy – smog, ubóstwo energetyczne, odpływ inwestorów – podsumowuje Związek. Branża liczy, że rząd i samorządy nie pozwolą na to, by flagowy program walki ze smogiem stał się symbolem zmarnowanego potencjału. Bo czyste powietrze to nie slogan – to konkretne działania i system, który naprawdę działa. Zobacz też: Sukces Związku PCP: NFOŚiGW wprowadza jasne zasady dla wnioskodawców Źródło: Raport SmogLab, PCP, SEC Newgate Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.