Dania: Tysiące martwych norek na drogach

Duński parlament poparł plany premier Mette Frederiksen, związane z uśmierceniem ok. 15-17 milionów norek. Zdaniem Frederiksen, zwierzęta te są nosicielami groźnej mutacji koronawirusa, przez co zagrażają opracowaniu szczepionki. Tymczasem w duńskich mediach pojawiają się zdjęcia tysięcy martwych norek leżących na drogach. 

Wypadki podczas transportu

Według duńskich mediów, tysiące martwych norek na duńskich drogach to skutek niedbałości kierowców, którzy nie zabezpieczyli odpowiednio ciężarówek wiozących ciała zwierząt. Potwierdza to policja z południowej Jutlandii. Po przeglądzie pojazdu inspektor stwierdził, że przyczyną zajścia była usterka techniczna pojazdu. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Rząd martwych zwierząt ciągnął się na 20-kilometrowym odcinku, między Nordenskovem i Ølgod. 

Podobna sytuacja zdarzyła się w sobotę 7 listopada. Zmierzająca do firmy utylizacyjnej ciężarówka zgubiła tysiące martwych norek na odcinku autostrady między Haverslev a Randers Syd. 

Fot. TV2, Tommas Laursen

Zwierzęta zostały zebrane dopiero po kilku godzinach od incydentu. Były one zakażone koronawirusem, przez co stanowiły zagrożenie dla innych gatunków. Ponadto rozrzucenie norek na drodze, w połączeniu z panującymi wówczas niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi i ciemnością, stwarzało niebezpieczeństwo dla kierowców.

Fot. TV 2, Tommas Laursen

Zgoda sądu na rzeź norek

Zaproponowany przez Mette Frederiksen plan zabicia norek otrzymał akceptację rządu w Kopenhadze. Politycy uzgodnili, że hodowcy za każdą sztukę otrzymają z budżetu państwa 30 koron (ok. 4 euro). 

Opozycja podkreślała jednak, że decyzja parlamentu nie ma podstaw prawnych. W zamian zaproponowała uśmiercenie norek tylko z tych ferm, na których pojawił się koronawirus. Taki sam los miałby spotkać również fermy znajdujące się w promieniu 8 kilometrów od ognisk pandemii. 

Zdaniem premier, na terenach największych jutlandzkich ferm futerkowych wykryto jak do tej pory najwięcej zakażeń. Z danych Reutersa wynika, że połowa Duńczyków zakażonych koronawirusem mieszka w pobliżu ferm lub na nich pracuje. Natomiast we wtorek duńskie służby poinformowały o wykryciu w ostatnim tygodniu kolejnych 200 przypadków zachorowań wśród pracowników sześciu różnych ferm. 

Przypomnijmy, że Dania jest największym eksporterem skór i futer z norek. Rocznie wysyła za granicę, głównie do Chin i Hongkongu, ok. 17 milionów skór.

Testy norek w Polsce

Zgodnie z poleceniem ministra rolnictwa Grzegorza Pudy, również norki z polskich ferm zostaną przebadane na obecność koronawirusa. 

W związku z doniesieniami duńskich służb weterynaryjnych dotyczącymi wykrycia u norek zmutowanego koronawirusa SARS-CoV-2 minister rolnictwa i rozwoju wsi Grzegorz Puda niezwłocznie podjął konieczne działania, aby zapobiec nowym zagrożeniom – poinformowało Ministerstwo Rolnictwa.

Minister zaapelował do hodowców, aby kontrolowali stan zdrowia zarówno zwierząt, jak i pracowników ferm. W przypadku wystąpienia niepokojących objawów mają oni obowiązek poinformować odpowiednie służby – Inspekcję Sanitarną lub Inspekcję Weterynaryjną.

Źródło: nyheder.tv2.dk, rmf24.pl

Foto: Morten Stricker