Fotowoltaika połączy siły z wiatrakami? Cable pooling to szansa na rozwój OZE w Polsce

Fotowoltaika połączy siły z wiatrakami? Cable pooling to szansa na rozwój OZE w Polsce

Na początku listopada 2021 roku Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało, że rozpoczęło prace nad wprowadzeniem tzw. cable pooling, czyli rozwiązania dającego możliwość współdzielenia infrastruktury energetycznej pomiędzy farmami wiatrowymi i słonecznymi. Pomysł chwalą oba sektory z branży OZE.

Zalety Cable Pooling’u

Cable pooling (w tłum. z jęz. ang. – “łączenie kabli”) ma co najmniej kilka zalet. Oprócz inteligentnej synergii w działaniu farm wiatrowych ze słonecznymi, takie rozwiązanie pozwoliłoby odciążyć całą sieć energetyczną, która z racji ogromnego zainteresowania Polaków OZE, w krótkiej perspektywie czasu potrzebuje „oddechu”.

Uważam, że jest to jeden z lepszych pomysłów, jaki się ostatnio pojawił. Dzisiaj wydawane są warunki przyłączeniowe na daną technologię, np. na farmę wiatrową lub farmę fotowoltaiczną do określonej mocy. A, wiemy, że zarówno fotowoltaika nie pracuje 100% czasu, jak i elektrownie wiatrowe również nie pracują 100 % czasumówi na łamach portalu WNP Dawid Zieliński, prezes spółki Columbus Energy.

Kolejny plus, to formalno-prawne ułatwienia dla „zielonych” inwestorów, co zagwarantowałoby tańsze przyłączenie i możliwość pracy dwóch technologii w jednej lokalizacji.

A zatem hipotetycznie: jeżeli np. na przyłączu o mocy 1 MW byłaby przyłączona instalacja wiatrowa o mocy 1 MW oraz instalacja fotowoltaiczna o mocy 1 MW, to byłoby to lepsze rozwiązanie dla inwestora, ponieważ wówczas mamy tańsze przyłącze i w jednej lokalizacji możemy umieścić dwie technologie – wyjaśnia szef Columbus Energy.

Według Dawida Zielińskiego cable pooling idzie w parze także z rozwojem magazynów energii.

– Jeżeli pojawią się nadwyżki produkcji powyżej tego umownego 1 MW w danym momencie, to te nadwyżki należy magazynować. Czy się zmagazynują w małym, klasycznym magazynie, czy może w niedalekiej przyszłości – w formie wodoru, lub zostaną lokalnie odebrane, to nie ma znaczenia; będzie tu wiele możliwości. To nie tylko pomysł, ale – wydaje się – wielka konieczność, którą należałoby, jak najszybciej wprowadzić – przekonuje Zieliński.

Wraz z zapowiedzią Ministerstwa Klimatu i Środowiska pojawiła się zatem na horyzoncie nadzieja na uregulowanie prawne synergii trzech technologii: fotowoltaiki, energii wiatrowej i magazynów energii.

Nowa nadzieja

Przedstawiciele branży OZE, np. Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, publicznie chwalą decyzję resortu i już z niecierpliwością czekają na gotowy projekt.

Wszyscy zainteresowani liczą też na to, że Anna Moskwa, nowa szefowa resortu klimatu i środowiska, będzie kontynuowała kurs wyznaczony przez swojego poprzednika Michała Kurtyki, który był dużym zwolennikiem „łączenia kabli”.

Eksperci i naukowcy od kilku lat przekonują, że obie technologie są wręcz stworzone do wspólnego działania. Wszystko dlatego, że przez cały rok mogłyby świetnie się nawzajem uzupełniać. W nocy czy zimą, gdy instalacje PV mają ograniczoną wydajność, zastępowałaby je energia wyprodukowana przez farmy wiatrowe.

I na odwrót. Gdy latem czy w południe wiatraki nie mogą liczyć na duże prędkości wiatru, niedobór energii uzupełniałyby panele słoneczne.

Ostatnie nowości w branży OZE to także rewolucja w systemie rozliczeń, czyli tzw. net-billing. Chcesz wiedzieć więcej ? Zobacz artykuł:

Czujesz, że gubisz się w gąszczu tych wszystkich zmian? Na szczęście Ministerstwo Klimatu i Środowiska przygotowało informator dot. zasad rozliczania prosumentów. Znajdziesz w nim zasady, według których należy postępować od momentu wejścia w życie nowych przepisów. Poradnik pobierzesz tutaj.

źródło: alians-oze.pl, gov.pl/web/klimat