Freeganizm. Nie marnujemy jedzenia, a ratujemy i jemy

Freeganizm. Nie marnujemy jedzenia, a ratujemy i jemy

Problem marnowania dotyczy wszystkich. Żywność regularnie ląduje na śmietniku. Z odsieczą jedzeniu przychodzą freeganie! Freeganizm to odpowiedź na nadkonsumpcję, marnowanie i zaśmiecanie planety, a przy tym sposób na zdobycie pożywienia i zapełnienie żołądka.

Podcast

Czym jest freeganizm?

Nazwa freeganizm (ang. freegan) opisuje nie tyle styl życia, ile ideę ratowania żywności, która została wyrzucona do śmietnika. Tzw. dumpster diving, czyli w wolnym tłumaczeniu nurkowanie w śmietniku, to znak rozpoznawczy freegan. Podaje się, że ruch freegan został zapoczątkowany w USA, a obecnie jest widoczny na całym świecie. Freeganie reprezentują nieco inne od kapitalistycznego i konsumpcyjnego podejście do pożywienia, ale także pracy tych, którzy angażują się w rolnictwo i produkcję jedzenia.

Skala marnowania żywności jest dziś tak ogromna, że freeganizm wydaje się odpowiedzią i ratunkiem, dla konsumpcyjnej rzeczywistości zasypanej własnymi odpadami, dodatkowo nadającym się do jedzenia. Są kraje, które królują w wyrzucaniu “dobrych” produktów, wśród liderów w UE jest także Polska. Choć nie tak zamożny kraj, to rocznie marnujemy blisko 89 mln ton żywności. Dlatego…

Warto być freeganinem!

Freeganizm łączy w sobie wiele pozytywnych aspektów. Po pierwsze freeganie ratują śmietnikowe jedzenie przed  zmarnowaniem i zepsuciem. Wiele sklepów czy restauracji pozbywając się produktów, wrzuca je do jednego kontenera, bez podziału na bio czy plastik. 

74osfFDnZN2 SR8goOPime25wJJQwvbwMNZSXHaFqVJxV5CTA2vmbHb7Yvl7Ye3m8VCfwQWVdmz8PYlw Y89sgEp2VWxSWrsoqQGMbNOLTCnlXmZKRk9xusQF80OMDQU 7eYn5zM

W śmietniku można znaleźć wszystko – od warzyw, owoców i ziół, przez makarony, ryż, chipsy, mrożonki, sery aż po wyroby mięsne i ryby. Często w koszu lądują produkty na pierwszy rzut oka “gorsze”, np. niekształtne, czy obite jarzyny. Po drugie więc, “ratując” takie produkty ze śmietnika, zmieniamy oblicze konsumpcji, która opiera się na wyborze z pozoru idealnych (choć nie zawsze zdrowych) produktów. 

Qkwp4XCAG7eUG7 dU hf68nnXDVbN4aclzf73yd44dCfWzisASGHiodJ0vEzuhEX7oJoBiCnNCzZ3mzPjI7EFMGn21Eetx5ngbL4wEUdaNQVPb j4 8zI

Po trzecie, freeganizm jest  zupełnie nieszkodliwy, a co więcej takim wyjętym ze śmietnika jedzeniem freeganie dzielą się między sobą, nie żądając żadnej zapłaty. Freeganie nie muszą być zatwardziałymi anarchistami, czy bojownikami jakiejś idei. Te działania mogą być dyktowane po prostu chęcią najedzenia się i skorzystania z okazji, jaką dają hipermarkety, wyrzucając jedzenie. Często zdarza się, że z produktów “śmietnikowych” gotuje się posiłki dla potrzebujących.

Po czwarte freeganin przyczynia się do polepszenia jakości klimatu, bo energia potrzebna do wytworzenia produktów, nie zmarnuje się, oraz nie będzie trzeba zużyć kolejnych ilości energii do zutylizowania żywności.

y5M6wDod2nE6XPXi6JgS2JO2w1d0o4Xi4RWjALb Nq7xOqlJ5PNVtU6UvD9VwVF5avGiCsuaO wK1wtalKkEPwGAOtfm9otXQDciz08rVHLCd01IZKWIMIZztho FcP5tbOZMLzt

Pamiętaj: coś, co jest wyrzucone do śmietnika, nie jest już niczyją własnością. Freeganie nie kradną, bo z kosza na śmieci trudno ukraść jedzenie. 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.