Gigantyczne odszkodowania dla hodowców norek w Danii

Gigantyczne odszkodowania dla hodowców norek w Danii

Duński rząd w okresie epidemii koronawirusa podjął dosyć rychłą i szybką decyzję. Nakazał wybicie 17 milionów zwierząt, bo istniało podejrzenie, że mogą one przenosić zmodyfikowanego wirusa. Teraz politycy muszą zapłacić poszkodowanym hodowcom norek olbrzymie pieniądze.

Miliardy dla hodowców

 Duńska branża futrzarska poniosła olbrzymie straty, w związku z tym postanowiła zawalczyć o odszkodowanie. I ostatecznie Ministerstwo Finansów zapowiedziało, ze rekompensata zostanie wypłacona. Cała kwota ma wynosić około 19 miliardów koron, czyli ponad 2,5 miliarda euro.

Polacy skorzystali na duńskim kryzysie

Co ciekawe, to właśnie Dania przodowała w hodowli norek w całej Europie. Ekolodzy i obrońcy zwierząt przewidują, że biznes futrzarski na świecie po tak dużym kryzysie i zwiększeniu świadomości społecznej będzie się powoli zmniejszał. Czyli coś dobrego z decyzji duńskiego rządu wynikło. Obecnie niechlubne pierwsze miejsce w hodowli norek zajmuje Polska, gdzie ferm jest najwięcej.

Kryzys również polityczny

W Danii cała sprawa była punktem zapalnym i przerodziła się w olbrzymią, narodową debatę. Minister Rolnictwa Morgen Jensen musiał odejść, a premier Mette Frederiksen zdecydowała się na oficjalne przeprosiny i opracowanie planu odszkodowań. Duże wątpliwości oprócz kwestii humanitarnych i ekonomicznych wzbudzało podłoże prawne całej akcji. Wielu prawników wskazywało na to, że nie zadbano o odpowiednie ustawy, a cała akcja przeprowadzona została zbyt pochopnie, ze szkodą dla rolników.

Co pokryje odszkodowanie

Wypłacona kwota ma pokryć rekompensatę za utracone zwierzęta, zyski z handlu skórami oraz rozbiórki budynków. To, czy na pewno zagrożenie ze strony norek istniało nie jest do końca ustalone. Tak, jak nikt nie zwróci życia 17 milionom zwierząt…