Świat Historyczna granica klimatyczna przesunięta o dwieście dwadzieścia kilometrów 23 kwietnia 2018 Świat Historyczna granica klimatyczna przesunięta o dwieście dwadzieścia kilometrów 23 kwietnia 2018 Przeczytaj także Publicystyka Rada Pokoju Trumpa. Co to oznacza dla Europy i Polski Kiedy politycy mówią o pokoju, większość ludzi chce wierzyć, że chodzi o coś dobrego i potrzebnego. Wojny, napięcia i strach stały się codziennością, więc każda inicjatywa zapowiadająca rozmowy i porozumienie brzmi jak promyk nadziei. Problem zaczyna się wtedy, gdy za hasłem „pokój” kryje się układ, którego zasady nie są jasne, a realna władza skupia się w rękach jednego lidera. Energia jądrowa Koniec 40-letniego zakazu? Dania rozważa powrót do atomu Po czterech dekadach zakazu wykorzystywania energetyki jądrowej w skandynawskim kraju, toczą się polityczne dyskusje by dokonać ponownego przełomu w polityce energetycznej. Rząd Dani w zeszłym tygodniu ogłosił, że rozpocznie analizę wykorzystania SMR-ów, jako uzupełnienia dla imponującej w tym kraju produkcji OZE. Historyczna granica klimatyczna wyznaczająca podział między wilgotnym wschodnim regionem Ameryki Północnej i bardziej suchym zachodnim regionem zboczyła ze swojej pierwotnej lokalizacji o dwieście dwadzieścia kilometrów na wschód. Przyczyną takiego stanu rzeczy są zmiany w klimacie. Główny autor i badacz klimatu Richard Seager z Columbia University próbował zbadać granicę oraz jej historię jako wyraźny przykład psychogeografii lub związku między warunkami środowiskowymi a ludzkim procesem decyzyjnym. Reklama Linia graniczna klimatu, biegnąca wzdłuż setnego południka na zachodzie, została po raz pierwszy zaznaczona pod koniec XIX wieku przez geologa i odkrywcę Johna Wesleya Powella. Setny południk oraz klimat wpłynęły na historyczny rozwój w Stanów Zjednoczonych. Wschodnie stany mają większą gęstość zaludnienia i infrastrukturę, a rolnictwo jest zdominowane przez kukurydzę, roślinę kochającą wilgoć. Na zachód od historycznego podziału rolnictwo zdominowane jest przez większe gospodarstwa, a obszary miejskie nie są tak rozwinięte. Zachodzące zmiany klimatyczne mają coraz większy wpływ na opady deszczu oraz temperatury w regionie. Badania przewidują, że zachodzące zmiany mogą bezpośrednio wpływać również na ludzi, a przede wszystkim na ich decyzje. „Jeśli rolnicy nie będą nawadniać swych pół uprawnych, będą zmuszeni zmienić sposób gospodarowania i planowania. Duże przestrzenie pól uprawnych mogą całkowicie przejść do historii. Zaopatrzenie w wodę może stanowić nie lada problem dla obszarów miejskich” – powiedział Richard Seager. Źródło: Inhabitat, Yale Environment 360 Fot.: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.