Ochrona środowiska Inwentaryzacja tam bobrowych. Ochrona retencji czy przygotowanie do ich likwidacji? 03 sierpnia 2026 Ochrona środowiska Inwentaryzacja tam bobrowych. Ochrona retencji czy przygotowanie do ich likwidacji? 03 sierpnia 2026 Przeczytaj także Ochrona środowiska Niewidzialny ślad prania ubrań. Mikrowłókna wykryto w próbkach z 11 polskich jezior Każde uruchomienie pralki rozpoczyna proces, którego skutki wykraczają poza łazienkę. Podczas prania z tkanin odrywają się tysiące niewidocznych mikrowłókien, które wraz ze ściekami trafiając do środowiska. Badania polskich naukowców pokazują, że ich liczba w jeziorach rośnie wraz ze skalą obecności człowieka w ich otoczeniu. Ochrona środowiska Bałtyk traci tlen. Zjawisko dotyczy także oceanów, jezior i rzek Z oceanów, mórz, jezior i rzek stopniowo ubywa rozpuszczonego tlenu, a eksperci ostrzegają, że konsekwencje mogą dotknąć całych ekosystemów. Skala problemu jest szczególnie widoczna w Bałtyku – płytkim i niemal zamkniętym morzu, w którym deficyt tlenu pogłębia eutrofizacja, czyli nadmierne użyźnienie wody związkami azotu i fosforu, oraz wzrost temperatury. Wody Polskie wspólnie ze Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego rozpoczęły ogólnopolską inwentaryzację tam bobrowych. Celem przedsięwzięcia jest stworzenie pierwszej bazy danych pokazującej skalę działalności bobrów oraz ocenienie, jak duży wpływ mają one na retencję wody w Polsce. Projekt od początku wzbudza jednak kontrowersje wśród organizacji ekologicznych. Reklama Wpływ tam bobrowych na retencję wody Bobry uznawane są za jednych z najskuteczniejszych inżynierów ekosystemów. Budowane przez nie tamy spowalniają przepływ wody, tworzą niewielkie zbiorniki i rozlewiska oraz zwiększają retencję krajobrazową. W czasach susz hydrologicznych i niedoborów wody ekolodzy wskazują, że naturalna retencja może stanowić ważne uzupełnienie klasycznej infrastruktury. To właśnie znaczenie bobrów dla gospodarki wodnej ma zostać ocenione w nowym projekcie Wód Polskich realizowanym wspólnie ze Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego. Jak podkreślają autorzy przedsięwzięcia, dotychczas nie istniała ogólnokrajowa baza pokazująca, ile tam bobrowych funkcjonuje w Polsce i jaki jest ich rzeczywisty wpływ na zatrzymywanie wody. W ramach projektu uruchomiono specjalną aplikację, za pomocą której mieszkańcy, turyści czy leśnicy mogą zgłaszać lokalizacje tam bobrowych. Użytkownik może dodać współrzędne, fotografie oraz podstawowe informacje dotyczące wielkości tamy czy czasu jej funkcjonowania. Wszystkie zgłoszenia mają następnie zostać zweryfikowane i przeanalizowane przez naukowców oraz specjalistów zajmujących się gospodarką wodną. 160 lokalizacji: bobrowe tamy do likwidacji. Kontrowersyjny wniosek Wód Polskich na Pomorzu Korzyści i lokalne szkody Eksperci zwracają jednak uwagę, że działalności bobrów nie można oceniać wyłącznie przez pryzmat korzyści ekologicznych. Lokalnie zwierzęta potrafią powodować poważne problemy dla infrastruktury wodnej oraz rolnictwa. Najczęściej dochodzi do podtapiania gruntów rolnych, zalewania łąk i lasów, blokowania przepustów drogowych czy piętrzenia wody w rowach melioracyjnych. W skrajnych przypadkach bobrowe tamy mogą ograniczać przepustowość cieków wodnych, utrudniać funkcjonowanie urządzeń hydrotechnicznych lub zwiększać ryzyko lokalnych podtopień podczas intensywnych opadów. Znane są również przypadki uszkadzania wałów przeciwpowodziowych przez nory wykopywane w ich skarpach. W Polsce szkody wyrządzane przez bobry są rekompensowane przez Skarb Państwa. Według danych Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska odszkodowania wypłacane za szkody powodowane przez ten gatunek sięgają każdego roku kilkudziesięciu milionów złotych i należą do najwyższych spośród wszystkich chronionych gatunków zwierząt. Oznacza to, że działalność bobrów wymaga indywidualnej oceny. W wielu miejscach ich obecność przynosi wyraźne korzyści przyrodnicze, natomiast tam, gdzie dochodzi do zagrożenia bezpieczeństwa ludzi lub infrastruktury, konieczne bywa stosowanie odpowiednich działań. Kontrowersje wokół projektu Z tego powodu nowa inicjatywa Wód Polskich spotkała się z ostrożnym przyjęciem części organizacji ekologicznych. Przyrodnicy przypominają, że jeszcze w kwietniu 2026 roku Wody Polskie złożyły do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku wniosek dotyczący możliwości niszczenia tam i nor bobrowych oraz płoszenia bobrów na około 160 ciekach wodnych w województwie pomorskim. Po fali krytyki wniosek został wycofany, a minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska podkreślała wówczas znaczenie bobrów dla zwiększania naturalnej retencji. Obecnie Stowarzyszenie Nasz Bóbr zwraca uwagę, że sama deklaracja o naukowym charakterze projektu nie rozwiewa wszystkich wątpliwości. Organizacja wskazuje, że od lat jednostki Wód Polskich występują o zgody na usuwanie tam bobrowych, dlatego oczekuje jasnych zasad dotyczących wykorzystania gromadzonych danych. Podobne obawy pojawiły się po ogłoszeniu przez Wody Polskie przetargów obejmujących usuwanie tam bobrowych oraz naturalnych zatorów na wybranych ciekach wodnych w województwie podlaskim. Zdaniem części organizacji społecznych jednoczesne prowadzenie inwentaryzacji i planowanie rozbiórek może budzić pytania o przyszłe wykorzystanie tworzonej obecnie bazy. Specjaliści zajmujący się ochroną przyrody podkreślają jednak, że dyskusja nie powinna sprowadzać się do wyboru między pełną ochroną bobrów a usuwaniem wszystkich tam. W praktyce konieczne jest znalezienie równowagi pomiędzy ochroną naturalnych procesów a bezpieczeństwem ludzi i funkcjonowaniem infrastruktury. Zobacz też: Bobry jako inżynierowie środowiska. Jak biomimikra tam wspiera wodne ekosystemy Źródła: Wody Polskie, Wodne Sprawy, Portal Samorządowy Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.