Jak pomagać zwierzętom w czasie upałów?

Gorące temperatury i okresy bezdeszczowe doskwierają nie tylko człowiekowi (czy ogrodowej zieleni), ale także naszym czworonogom i dzikiej faunie. Warto pomagać im na różne sposoby, bez względu na to, czy mieszkamy w dużym mieście, czy mamy własny kąt na wsi. Jak to robić właściwie?

Zwierzęta wytworzyły pewne mechanizmy obrony przed upałem i stosują różnorodne techniki usuwania nadmiaru ciepła. Jednakże długo utrzymujące się okresy bezdeszczowej pogody w połączeniu z wysokimi temperaturami odciskają piętno także na nich. Dlatego trzeba im pomóc – dostarczając wodę i zapewniając cień.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Pomagamy we własnym ogrodzie

Foto: Don DeBold Flickr

Najlepszym sposobem pomocy dzikiej faunie w ogrodzie jest instalacja poidełek. Te przeznaczone dla ptaków (skorzystają z nich także owady) należy montować w takim miejscu (i na takiej wysokości), aby chroniły przed potencjalnymi drapieżnikami (w tym kotami).

Poidełka dla zwierząt nielatających, np. dla jeży (mają postać płytkich spodków) powinny być postawione bezpośrednio na ziemi. Niezmienna zasada – woda powinna być regularnie uzupełniana i wymieniana, aby ograniczyć ryzyko zanieczyszczenia drobnoustrojami i odpadami (rozkładające się liście, pióra, sierść itp.).

Wybór poidełek dostępnych w sklepach jest ogromny – można dopasować je do stylu urządzania ogrodu lub architektury miejskiej. Można także zbudować obiekty z recyklingowanych materiałów.

Ważną rolę podczas upałów pełni zieleń, gdyż daje wytchnienie dużej liczbie gatunków (w tym ptakom). Drzewa i krzewy zapewniają cień, obniżają temperaturę otoczenia, a przy tym są schronieniem dla zwierząt. Duże znaczenie mają także oczka wodne, które tworzą specyficzny mikroklimat w najbliższym otoczeniu, są stałym źródłem wody, a z czasem stają się domem dla niezliczonej liczby organizmów.

Pomoc w mieście

W mieście nasze działania ograniczają się do wystawiania poidełek – nawet na balkonie. Warto przy tym działać na polu edukacyjnym – ucząc prawidłowych postaw dzieci, a także… urzędników. Wiele miast stawia poidełka (dla dzikiej fauny i czworonogów) z własnej inicjatywy, nie jest to jednak normą. Jednym z pozytywnych przykładów jest Fundacja Grupy PKP prowadząca akcję  „Woda dla spragnionych czworonogów”. Można postawić również na dwuzadaniowe poidełka – kąpieliska dla ptaków. Poza tym z problemem powinno się walczyć wielotorowo – w tym z powszechną betonozą i masową wycinką drzew w miastach. Trzeba działać i zachęcać do działania spółdzielnie. Wiele rozwiązań można wprowadzić względnie tanim kosztem.

Pomoc własnym czworonogom

Dostarczanie wody naszym czworonogom w czasie upałów to truizm – oczywista oczywistość. W przypadku psów sprawa jest jasna – wystarczy miska. Z kotami bywa trudniej, gdyż mają własne celebracje i zabobony, mogą „zażyczyć” sobie wody bezpośrednio z kranu. Czworonogom rozgrzanym słońcem nie wolno serwować zimnych pryszniców czy kąpieli, w ten sposób można im co najwyżej zaszkodzić. Jeśli jest taka potrzebna, warto schłodzić zwierzęta wilgotnym ręcznikiem, rozwiązaniem optymalnym, bo o stałej niskiej temperaturze, jest mata chłodząca.

W czasie upałów należy unikać długich spacerów (lepiej poczekać do wieczora) i zakładania kagańca. Pożywienie warto różnicować tak, by zawierało więcej mokrej karmy. Zwierząt pod żadnym pozorem nie powinno się pozostawiać w samochodzie, np. podczas robienia zakupów. Już po 40 minutach temperatura wewnątrz auta może przekroczyć 60°C, co z rezultacie nierzadko prowadzi do śmierci pupila.