Ekologia Jaki ślad węglowy ma „Kevin sam w domu”? 24 grudnia 2023 Ekologia Jaki ślad węglowy ma „Kevin sam w domu”? 24 grudnia 2023 Przeczytaj także Ekologia Czy rolnictwo regeneratywne daje zdrowszą żywność? Nowe wyniki badań Rolnictwo regeneratywne coraz częściej uznawane jest za jeden z kierunków rozwoju przyszłej produkcji żywności. Najnowsze wyniki badań pokazują, że takie podejście może przynosić korzyści nie tylko środowisku, ale również zdrowiu konsumentów. Analizy wykazały m.in. większą wartość odżywczą żywności oraz lepszą zdolność gleby do magazynowania węgla i wody. Ekologia Co czwarte miejsce sprzedaży z błędnym oznakowaniem jaj. Kontrola wykazała 26% nieprawidłowości Jajka oznaczone jako „z wolnego wybiegu”, które w rzeczywistości mogą pochodzić z chowu klatkowego, brak wymaganych oznaczeń oraz wprowadzające w błąd grafiki na opakowaniach – to tylko część nieprawidłowości wykrytych podczas kontroli rynku. Inspektorzy sprawdzili ponad sto punktów sprzedaży i stwierdzili uchybienia w ponad jednej czwartej z nich. Dom McCallisterów, rodziny znanej z kultowego filmu, który towarzyszy każdym Świętom Bożego Narodzenia, zachwyca ilością świecących ozdób. Za efektowną iluminacją kryje się jednak przerażający rachunek za prąd i ślad węglowy. Na szczęście mamy parę rad dla bohaterów filmu “Kevin sam w domu”, aby mogli być bardziej eko. Reklama Im mniej dni do Świąt, tym więcej kolorowych ozdób pojawia się w ogrodach czy na balkonach. Choinka nie jest już wystarczającą dekoracją – ludzie rywalizują między sobą o bardziej spektakularne oświetlenie, obwieszając swoje domy kolorowymi światełkami. Nagle rzeczywistość zamienia się w scenerię jak z filmu „Kevin sam w domu”. Do parady dołączają się całe miasta. Średnia inwestycji w świąteczne ozdoby, które pojawiają się w przestrzeni publicznej sięga nawet kilku milionów złotych rocznie. W grudniowym zachwycie dopada nas brak umiaru, który przekłada się nie tyle na portfel, co gwałtownie wzrastający ślad węglowy. Jaki ślad węglowy generuje oświetlenie domu Kevina McCallistera? Na podstawie jednego kadru z filmu „Kevin sam w domu” oszacowano, że do oświetlenia rezydencji McCallisterów potrzeba około 500 zestawów lampek świątecznych. Jeżeli każda z nich świeci z przeciętną mocą, cała instalacja to aż 10 tysięcy watów. W perspektywie całego miesiąca, przy oświetlaniu domu przez co najmniej 10 godzin dziennie, rachunek za prąd wyniósłby o 2,4 tysięcy złotych więcej niż zwykle. Z racji, że akcja filmu dzieje się w USA, nie wzięliśmy w obliczeniach pod uwagę polityki mrożenia cen prądu, prowadzonej przez polskie władze. Mrożenie cen prądu 2024: poselski projekt dalej w sejmie. Jaki pomysł ma parlamentarna większość? W przypadku krajów, w których głównym źródłem energii jest węgiel kamienny, świąteczne lampki zasilane konwencjonalnie wiążą się z uwalnianiem gazów cieplarnianych do atmosfery. Przyrównując moc potrzebną do oświetlenia domu Kevina i średnią emisję CO2 w wyniku zasilania elektrycznego w Polsce, taka instalacja wyprodukowałaby aż 85 kg dwutlenku węgla w ciągu doby. W trakcie jednego miesiąca to aż 2,1 ton CO2. Czy bohaterowie filmu Kevin sam w domu mogą być bardziej eko? Najbardziej popularną alternatywą jest oświetlenie ledowe. Diody LED mają dużo niższe zużycie prądu – potrzebują około 60-80% energii mniej niż lampki konwencjonalne, a tym samym redukują emisję CO2. W wyniku zasilenia instalacji o mocy 100W powstaje już tylko 0,8 kg dwutlenku węgla w ciągu doby. Energooszczędne lampki ledowe są dużo bardziej wydajne i trwałe – mogą służyć dłużej niż światełka konwencjonalne, a ich utylizacja jest dużo prostsza i mniej szkodliwa dla środowiska. Innowacyjnym rozwiązaniem, które gwarantuje podobną efektywność, a jednocześnie skutecznie redukuje szkody wynikające z pobierania energii elektrycznej są lampki solarne. Ich cena jest porównywalna do najpopularniejszych dekoracji świetlnych, a przy tym eliminują one problem koniecznego zasilania sieciowego, dzięki czemu będą idealne do dekoracji zewnętrznej. Moc potrzebną do oświetlenia instalacji generują baterie solarne, które w ciągu dnia pobierają i magazynują energię słoneczną. Takie rozwiązanie sprawia, że w czasie, w którym lampki są używane nie generują śladu węglowego. Źródło: wyborcza.biz Fot.: IMBD, Flickr Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.