Katastrofa ekologiczna na Mauritiusie: martwe delfiny

Miesiąc po wycieku ropy z japońskiego tankowca w strefach przybrzeżnych Mauritiusa, odsłania się powoli skala katastrofy ekologicznej. Morze wyrzuciło na brzeg wyspy martwe delfiny.

Wyciek ropy dewastuje środowisko

Plama ropy, która powstała w wyniku wycieku z japońskiego tankowca w okolicach rafy koralowej Mauritiusa, zajęła powierzchnię 27 km2. To największa katastrofa ekologiczna w regionie. Jej skutki dało już się odczuć. Z wody wyłowiono martwe skorupiaki oraz niewielkie ryby. Teraz na brzegu znaleziono delfiny. To pierwsze większe zwierzęta, które stały się ofiarą tego zdarzenia. Ekolog Sunil Dowarkasing twierdzi, że to dopiero początek, a konsekwencje mogą być dużo większe. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Znaleziono martwe delfiny

Redakcja BBC poinformowała, że na brzegu wyspy znaleziono 13 delfinów. Większość z nich już nie żyła, a kilka było w stanie krytycznym. Działający na miejscu oceanograf Vassen Kauppaymuthoo przekazał informację lokalnym mediom, że zwierzęta pachniały olejem napędowym. Jak podało BBC, tyle martwych delfinów w jednym czasie to ewenement. Policja poinformowała, że ciała zwierząt zostaną poddane sekcji w celu potwierdzenia przyczyny śmierci.

Moim zdaniem ta sytuacja będzie się pogarszać w miarę upływu czasupodkreślił naukowiec. 

– Obudzić się dziś rano i zobaczyć tak wiele martwych delfinów na naszym wybrzeżu to gorsze niż koszmar – powiedział Nitin Jeeha, mieszkaniec Mauritiusu. – Wiele organizacji pozarządowych, rybaków i ekspertów twierdziło, że nie wolno zatapiać tego statku w miejscu, w którym to zrobili, ponieważ żyją tam delfiny, ale po raz kolejny władze podjęły złą decyzję. 

Negatywny wpływ na ekosystem i gospodarkę

Greenpeace Africa alarmuje:

 “(…)tysiące gatunków zwierząt są zagrożone utonięciem w morzu zanieczyszczeń, co będzie miało tragiczne konsekwencje dla gospodarki, bezpieczeństwa żywnościowego i zdrowotnego Mauritiusu“. 

źródło: polsatnews.pl