Katowice – miasto łąkami zaścielone

W XXI wieku w polskich miastach można zaobserwować kilka negatywnych trendów. To m.in. betonoza i urzędnicze drzewofobie, charakteryzujące się masową wycinką drzew. Nawet rząd przy defiladzie wojskowej życzy sobie usunięcia zieleni dla lepszej ekspozycji… Na szczęście nie wszystko jest złe. Po drugiej stronie są pozytywne działania, np. zakładanie zróżnicowanych gatunkowo łąk kwietnych. Do miast, które zamierzają korzystać z nich w szerszym zakresie, dołączyły Katowice.

Zakład Zieleni Miejskiej w Katowicach poinformował, że zamierza jeszcze w tym roku zasiać łąki kwietne na powierzchni 2 0tys. m2 (2 ha) w kilku lokalizacjach. To element projektu KATOobywatel realizowanego przez Urząd Miasta w Katowicach. Poza zasiewem łąk miasto wraz z obywatelami ma wytypować tereny, w których koszenie będzie rzadkie. Ma to dać szansę rozwoju dziko rosnącym gatunkom i wzmocnić bioróżnorodność gatunkową.

Mniej koszenia w Katowicach

Ekopostawa w Katowicach będzie miała rzeczywiste przełożenie na obniżenie kosztów pielęgnacji zieleni. W tym i przyszłym roku blisko 50 tys. m 2 zostanie wyłączonych z częstego koszenia (łąki kwietne i dzikie, naturalne łąki). Zakład Zieleni Miejskiej wytypował lokalizacje: Bolina między Janowem i Giszowcem oraz Katowicki Park Leśny. Mieszkańcy również zostali zaproszeni do typowania miejsc dzikich i wartościowych przyrodniczo. Zgłoszono m.in. teren między ulicami 1 Maja a Bagienną, między ul. Marcinkowskiego a Saint – Etienne, między ul. Grundmanna a Gliwicką (Załęże), Park Murckowski, park Zielony Zakątek (Dąbrówka Mała) i  Osiedle Odrodzenia.

W mieście mamy wiele roślin rosnących naturalnie, np. podbiał, babka, bluszczyk kurdybanek, stokrotki, fiołki czy mniszek lekarski. Szkoda je wykaszać – mówi Magdalena Biela, zastępca dyrektora ZZM.

Łąki kwietne i dziko rosnące poza walorami dekoracyjnymi, zwiększeniem bioróżnorodności, czy pozytywnym wpływem na faunę, są ponadto prawie bezobsługowe. Koszenie wykonuje się 1-3 razy w roku.

foto: Sławomir Rybok UM Katowice

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Płoną lasy Amazonii, Rosji i Hiszpanii. To efekt ludzkich działań i suszy

Płonący las deszczowy Amazonii można zaobserwować z kosmosu, rosyjskich torfowisk może się nie dać ugasić, a ogień na Gran Canarii strawił już ponad 10 tys. hektarów obszaru zalesionego oraz łąk. Bilans jest tragiczny. Obserwatorzy wskazują, że w porównaniu z tą samą porą rok temu nastąpił wzrost liczby pożarów o 84%.