Koronawirus szkodliwy dla fotowoltaiki

Wraz z wybuchem zakażeń koronawirusem władze chińskie wprowadziły regulacje, przez które krajowi producenci modułów fotowoltaicznych muszą podnosić ceny. W samych Chinach realizacje projektów solarnych mogą przesunąć się w czasie nawet na trzeci kwartał.

Producenci skarżą się na niedobory komponentów potrzebnych do produkcji paneli fotowoltaicznych, w szczególności wafli krzemowych i szkła. W konsekwencji muszą podnosić ceny swoich produktów. Zatrzymano także część zagranicznych wyjazdów biznesowych wśród urzędników i przedsiębiorców, co także wpłynęło na produktywność operacyjną poszczególnych instytucji.  Kolejnym problemem, jaki się pojawił w związku z koronawirusem, jest częściowy paraliż transportu w Chinach.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Firma inwestycyjna Roth Capital Partners przewiduje wzrosty cen energii słonecznej w ogóle. Kolejnym czynnikiem, który ma na to wpływ, jest dłuższy okres świąteczny z okazji Chińskiego Nowego Roku. Władze w Pekinie wydłużyły go w ramach walki z wybuchem zachorowań w ośmiu prowincjach, między innymi w: Jiangsu, Zhejiang, Guangdong i Anhui. Są one kluczowe dla globalnej produkcji modułów fotowoltaicznych. Dodatkowy tydzień wprowadziło część lokalnych władz.

We wszystkich branżach większość fabryk i zakładów zdążyła już odnotować spadki swoich produkcji. Problemy z produkcją paneli ma również wpływ na wewnętrzny rynek Chin. Do władz trafił wniosek z Chińskiego Stowarzyszenia Przemysłu Fotowoltaicznego (CPIA) o przesunięcie terminów przyłączeniowych wielkoskalowych projektów farm z 31 marca na 30 czerwca.

Źródło: pv-magazine.com